• Wpisów:76
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 23:00
  • Licznik odwiedzin:7 324 / 2523 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Błądzę myślami po krainie wspomnień,
Błądzę szukając miejsca gdzie zapomnę.
Wzrokiem ludzi złych wciąż prowadzona,
Sama nie jestem w stanie ich pokonać.
Moknę wśród deszczu, który mi pozostał.
Modlę się, by zmienił dziś ciemności obraz,
Obraz, który mi namalowałeś idąc w przeciwną stronę niż iść miałeś...

Idę drogą, którą miałam iść razem z Tobą
Razem z Tobą...
Złe wspomnienia z Tobą muszę wziąć wraz ze sobą
Wraz ze sobą...

Nie wierzę w te dni, które mi obiecałeś
Pójdę tam gdzie nie będziesz mógł mnie znaleźć.
W miejsce, gdzie Twoje kłamstwa nie dochodzą.
W miejsce, gdzie już nie wierzę Twoim słowom.
Może nadejdzie dzień, gdy się obudzisz
Myśląc, że czekam by do Ciebie wrócić.
Nagle zrozumiesz, że mnie już tu nie ma.
Poszłam i nie chcę już niczego zmieniać.

Idę drogą, którą miałam iść razem z Tobą
Razem z Tobą...
Złe wspomnienia z Tobą muszę wziąć wraz ze sobą
Wraz ze sobą...










Zostań choć jeszcze na chwilę..

wiesz pamiętniku że gdy kochasz to tak trzeba.

Czy musiałeś odezwać się akurat teraz, kiedy o Tobie zapomniałam?

Uczę się Ciebie na pamięć, niecierpliwymi palcami, rozpaczliwie na pamięć..

miłość jak z pamiętnika

własną krwią piszę po ścianie.. już mnie nie zobaczysz nigdy więcej kochanie..

Nie pytaj, wiesz przecież, że czekam..

Znikasz jak ślad po szmince..

W tych kłamstwach gubisz się już sam...

Byli ZE sobą, szkoda, że nie DLA siebie

Spytaj ją, co czuje, gdy szminkę zmywa kropla łzy..

czasem się boję, że znikniesz. no wiesz, tak na zawsze.

Dlaczego z Twoich pięknych oczu ciągle bije smutek?

Wpatrywałam się przez chwilę zrezygnowana w ścianę deszczu za szybą i uroniłam kilka łez..

powiedz mi jak to jest kochać dwie na raz ?



trzymasz mnie za ręce. i jedyne co widzisz, to blizny po 'szczęściu'.

miłość jest wtedy, gdy on z dnia na dzień staje się dla Ciebie wszystkim.

spójrz jak mi do twarzy jest z Twoją miłością.

Nigdy Ci nie zapomnę tego że przez Ciebie płakałam....

Mów do mnie jeszcze, ludzie nas nie słyszą..

on jest dobrym facetem, ma tylko mnóstwo złych nawyków

I patrzeć w niebo gdy gwiazdy układają się w Twoje imię.

Pominąłeś jeden nieistotny szczegół - moje uczucia..

Powiedz, czemu nocą ja sama płaczę w kołdrę..

A mogłeś mieć swój diament. Przysięgę jak sakrament.

Tym razem nie mam wątpliwości, jestem tylko Twoim przelotnym kaprysem.

nazywam Cię misiem, bo przecież jesteś moją zabawką..

Nigdy nie żałuj tego, co kiedyś dawało Ci radość.

Rozpuszczam włosy i grzeszę w myślach..

Nie było Cię tak długo, że przestałam liczyć dni.

Brakuje mi nawet Twoich kłamstw. Mimo wszystko były słodkie.

zero prawdy i garść fikcji . cały Ty .

Tylko jedno pewne jest.. mnie nigdy nie będziesz miał..

I mimo że łamiesz mi serce jesteś tym jedynym.

Zawsze będę w twoich oczach nieudaną podróbką Twojej byłej.

wiem, bardzo trudno mnie kochać..

gdy przestanę wierzyć w to, co sama tworzę, cały mój świat runie - zaboli rzeczywistość.

Wkurzasz mnie maksymalnie... Ale i tak Cię kocham.

Nie będę Twoja.

Od zawsze byłam sama . Teraz też sobie poradzę wiesz ?.

Jeśli być już złą dziewczynką, to naprawdę złą.

Moje serce wciąż należy do Ciebie, a Ty.. Ty nadal o tym nie wiesz..

ciągle powtarzasz, że jestem wyjątkowa. kiedy sprawisz, że się tak poczuję?

Żyję dla Ciebie, książek i słońca.

Nie muszę być bogata...wystarczy,że jestem właścicielką Twojego serca

przecież mogłam ci się przyśnić . bo przecież przez sen też się czasem tęskni . nie ?

Miała zwyczaj do podbierania cudzych rzeczy. Lemoniady, chłopców...

z tego 'szczęścia' to aż się skakać chce... najlepiej z mostu albo pod pociąg .

boję się, bo w tych sprawach nigdy się nie mylę.

Zaufanie. Cząstka duszy, którą oddajesz komuś w nadziei , że nadal pozostanie Twoja .

frajer. kolejny do kolekcji.

Oboje wiemy, że nie jestem tym czego potrzebujesz.

cześć . kochałeś mnie kiedyś, pamiętasz ?

najgorsze są te noce, kiedy wiem, że ty jesteś z nią.

Czasem watro się zgubić by znaleźć to, czego się szuka..

Nie potrzebuje Romea, Tristana czy też Księcia z bajki ....Wystarczysz mi TY. <3

kiedy poszedłeś z nią do łózka, wszystkie moje marzenia również poszły się jebać

ja się bawię słowami, a ty uczuciami. wprost świetnie.

Aniele mój, czy w moim śnie zostaniesz?

nigdy TAK na mnie nie patrz, to boli

Bez pytań wróć, adres znasz.

. i że kochałam Ciebie, gdy mnie nikt nie kochał.

kiedyś blisko, teraz sobie obcy ludzie.

i nie ważne już, kto popełnił błąd. wróć.

dorosłam już. wróć.

Aktorka, nie marionetka..

tęsknie skarbie za Tobą , jesteś moją melodią . <3

kocham go nawet kiedy gra na komputerze i zapomina, że istnieję

Wiem, że kiedyś Cie przy mnie nie będzie..

Jaki kolor powinna mieć bielizna, którą zdjąłbyś najchętniej?

najważniejsze to zachowywać pozory - przypudrować nos i się uśmiechać .

Może i on zrozumie w końcu, że czekał na mnie całe życie.

Jeśli nie lubisz tłumu możemy zostać sami.

Nie muszę znać Twojego zdania, mam swoje.

Zamiast powoli mnie ranić, lepiej od razu mnie zabij..

Za mocno Cię kocham… Za mocno…

trudno patrzeć w oczy me, pełne łez, wiem.

makijaż jak zawsze by ślady łez zatrzeć...

Daj mi swoje serce. Obiecuję, że będzie w dobrych rękach.

Wszystko bym oddała, byś pokochał me niebieskie oczy..

nie ufaj nikomu - nie zdradzi Cię nikt....

Bóg musi istnieć. Nie mogę przecież być tak beznadziejnie samotna.

Był na wyciągnięcie ręki, a mimo to taki niedostępny..

odkryłam, że obojętność mniej boli..

nie myślę o tym co by mogło być ale o tym czego nie było.

Nie obiecuj mi nieba. Po prostu mnie tam zabierz.

gdybyś tylko wiedział. albo chociaż domyślał się..

Obojętna. Bo niewiele zależy ode mnie..

a wiesz jak boli milczenie..?

Oni myśleli, że mi nie zależy..

Powiedziałam, że nie umiem zdradzić. Umiałam..

codziennie go widzę, ale cóż, nie jestem warta jego miłości...

i tylko rzeczywistość krzyczy na nadgarstku.

martwa pustka, zgasła już na niebie ostatnia gwiazda ...

I wiesz co..? Płakalam przez Ciebie...

Wiem jak zimno potrafi być, gdy wszystko jest ze szkła..

... - jak zwykle tyle mam do powiedzenia.

Co jeśli popełniasz błąd, którego nie naprawisz?

Wspomnienia, których wolałabym nie mieć..

Mam jeszcze czas, żeby być grzeczną dziewczynką

Wszyscy każą mi biec,a ja nie wiem dokąd..

Kobieta grzeszna pragnie niemożliwego i niemożliwe dostaje.

Nie chcę grać dziewczyny o złamanym sercu.

Czy położyłbyś się ze mną i po prostu zapomniał o świecie?

Czerwone usta, wysokie szpilki. Tak się noszą niegrzeczne dziewczynki.

Na pojutrze zaplanowałam sobie miłość. Do innego.

Któregoś dnia zrozumiesz, że szukasz tego, co już posiadasz.

Nie wiesz o czym chce zapomnieć, w jakiej jestem formie

myśląc o szczęściu - Ciebie nie uwzględniam...

Unikamy kłopotliwych rozmów.. Przecież wszystko jest 'dobrze'..

Wyłączam telefon. Niech będzie, że abonent niedostępny.




On widzi mnie taką, jaką chciałabym być.

skoro kocha inną to czemu wciaż jest przy mnie?

Nie jesteś dziwką, mówisz, więc czemu płaczesz.?

Istnieje granica, za którą trudno jest okłamywać samą siebie.

Tęsknię.. Tak bardzo, że aż boli...

Po raz setny planowała jak oryginalnie zakończyć to życie.

Firanki z cukrowej waty.

chciałabym ci dać mój malutki świat, siebie samą choć mało mnie znasz..

Bo taki z niego typ chlopaka w stylu: "mamo zabrali mi lizaka"

Oddam ciało, oddam nawet duszę.. Przecież kogoś kochać muszę..

spełniam dziś wszystkie życzenia. do północy zbieram zamówienia ^^



Nareszcie jesteś.

Strzeż się słońca, w słońcu tęskni się najbardziej.

... i naucz mnie wszystkiego od nowa.

Jak odnaleźć tamtych uczuć ślad..?

-Ale dlaczego? -Bo jej oczy są bardziej niebieskie...

Przez moment byłam Twoim słońcem..

i nie ukrywam, że ulegnę jeszcze raz. i popełnię setny raz to samo zło .

Pomóż mi zrozumieć łzy..

Cóż Ci powiem kochany nowego? Cóż Ci dam czego inni nie mieli?

Przegrałam, jeszcze zanim zaczęłam walczyć.

Moje myśli ponownie zostały sprowadzone na te zardzewiałe już tory..

wspomnienia niszczą nadzieję na przyszłość.

kiedy widzę Cię - wiem, ze Cię znałam, spotkałam, kochałam...

a tam.. w sobie.. nie potrafię nawet oddychać

upiłam się - człowiek czasem musi zdezynfekować tęsknotę

Kiedyś razem poskaczemy po kałużach..

naobiecywał mi gwiazdek z nieba..

Są takie dni, kiedy wiatr, kiedy deszcz i tęsknie do Ciebie.

Nie ma kobiet niekochanych. Są za to niechciane.

Oczu twoich chmurność zatrzymana w pamięci.

bo trzeba się śmiać nawet gdy w oczach wciąż strach..

Chcę być powodem Twoich uśmiechów. mogę?

Najważniejsze abyś miała pewność, że jest ktoś kto Ciebie rozumie.

Upuściłam szczęście uciekając przed życiem, kiedyś się o nie potkniesz..

Objadam się słodyczami, by choć trochę osłodzić gorycz życia..

jakie to jest zabawne że nigdy nie dowiesz się o mnie prawdy..

Uciekłam przeznaczeniu.. Dzisiaj żałuję..

Łapać słowa jak dmuchawce..

Ciągle szare dni i odległe wspomnienia..

obojętność z jaką przechodzisz obok mnie oddala każdą dobrą myśl.

Nie chcę zamykać oczu.. Nie chcę zasypiać.. Bo tęsknię za Tobą..

Trudno jest żyć z ludźmi, bo takie trudne jest milczenie.

..z każdym cięciem odczuwać radość bycia sobą..

Malowane po chodnikach serca dawno zmył już deszcz..

tak rozpaczliwie tęsknię za Tobą, że chce mi się płakać..

Szybkie 'kocham Cię'.. to już mnie nie rusza.

- Chcesz mnie kupić ? - Nie, zatrzymać.

jestem taka, bo znam cenę swoich łez..

To smutne, że życie rozczarowuje nas na każdym kroku...

Kobiety są jak przekład: piękne nie są wierne, wierne nie są piękne.

wsrod slodziutkich slowek nigdy nie zagubic siebie

Nie było Cię przy mnie kiedy się bałam, kiedy zbłądziłam.

 

 
Wiesz jak to jest gdy , patrzysz na niego i wiesz jak bardzo go kochałaś,
ile dla niego poświęciłaś , ile przez niego wycierpiałaś ,
a on ma cię łagodnie mówiąc w dupie ?

pytasz co teraz robię? siedzę z kubkiem kakao, pisze na gadu z kolegą i słucham ostrego. i poprzedzając twoje pytanie ' a gdzie w tym wszystkim ja?' nie ma tutaj ciebie, nie ma cię już w ogóle w moim życiu. wyleczyłam się z ciebie, do perfekcji, czaisz?

jeśli kogoś nie lubisz, to nawet sposób, w jaki trzyma łyżeczkę doprowadzi Cię do szału. Ale jeśli ktoś, kogo darzysz sympatią wywróci Ci na kolana cały talerz jedzenia, nawet nie zwrócisz na to uwagi. ♥

I co to ku*wa ma być ?
- Życie , maleńka . Życie Wykrztusiła to wreszcie z najbardziej sztucznym uśmiechem , na jaki było ją stać : naprawdę ślicznie razem wyglądacie . Myślałam, że brakuje mi czułości, a nie Ciebie. Dopiero umawiając się z kilkoma chłopakami, będąc w luźnych związkach, zrozumiałam, że to brak Twojej osoby powoduje u mnie bóle głowy i serca.

Chciałabym się z kimś spotkać. Usiąść i zacząć opowiadać- bez granic, bez barier. Wspominać. Wrócić do tamtych czasów. Przypominać Sobie wszystko od nowa.

Czym są wspomnienia? Każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor, zapach, smak. Niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie . '

Wiesz kiedy jest prawdziwa miłość? Wtedy, gdy on zakocha się w Tobie potarganej, z czerwonym nosem i zachrypniętym głosem, a nie gdy będziesz szła po mieście w niebieskiej sukience i obejrzy się za Tobą sto innych facetów. Wtedy, gdy nie będzie cenił Cię za to jak wyglądasz, ale za to jaka jesteś i kiedy uświadomi sobie, że dajesz mu więcej emocji niż gra komputerowa..

Każde spotkanie, każda chwila, każde słowo było dla niej najważniejsze, najwspanialsze i jedyne. Kochała go mimo i wbrew. Za wszystko. Nawet za to, co było złe.

Czasem myślę sobie, że cudownie jest mieć nierówno pod sufitem , to normalna jest rzecz.
Chcę widzieć przyszłość i mieć ją przed oczami ! Chcę do niej dążyć i w końcu ją zobaczyć !

Ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec.

-jestes taka...taka obojetna...
-Wiesz życie skopało mi dupe kilka razy wiec uodporniłam się.

-Już zapomniałam jak to jest...
-Co takiego?
-Jak to jest być tak beztrosko i cholernie szczęśliwą. '



Jesteś najlepszym przykładem, skąd się bierze moja niechęć do związków. Tracisz tożsamość, kiedy się wiążesz z facetem, zatracasz się w związkach do tego stopnia, że nie jesteś nawet w stanie odnaleźć własnej osobowość.

To dziwne... On w ogóle nie jest w moim typie, mój ideał urody jest zupełnie od niego odległy, ale coś mnie w nim tak intryguje,
że nie mogę przestać o nim myśleć. Pociąga mnie jak nikt nigdy dotąd.




we found love ? no , i am found vodka .


Nie wiem co się ze mną stało.
- A ja wiem. Dorosłaś. Pokochałaś prawdziwie. Nie jego ciało, a jego duszę..

Chciałabym wrócić do tych chwil, kiedy moim
największym zmartwieniem było, czy zdążę na wieczorynkę.


Gdybyś choć na jeden dzień, Chciał wejść w moją skórę, Poczuć każde bicie serca, Gdy myślę o Tobie, Ujrzeć świat moimi oczami, Myśleć w mój sposób, Wiedziałbyś jak wiele czuję, Jak walczę ze sobą każdego dnia.

widziałam zazdrość w Jego oczach , gdy siedziałam na ławce z kumplem rozmawiając ' o życiu ' . było już cholernie ciemno i głośno. zabawa zaczęła się rozkręcać, a ludzi coraz więcej przybywać. poczułam wibrację w kieszeni, odczytałam smsa . nadawca : On . treść : jeśli nie chcesz żeby ten gościu dostał to lepiej z Nim gdzieś idź, tak żebym was nie widział . uśmiechnęłam się do ekranu , po czym zapytałam kumpla : - uczciłeś dzień przytulania ? - nie . - no to na co czekasz ?

Byli na imprezie. Osobno. Ona tańczyła z kim popadnie, on stał pod ścianą mierząc ją wzrokiem. W końcu nie wytrzymał, wziął dziewczynę w ramiona sycząc cicho - Jestem zły i zazdrosny. Zadowolona?- Wtuliła się w jego szyję - Bardzo. - Odpowiedziała, czując, jak coraz to mocniej przyciska ją do swojej klatki piersiowej. - Nie chcę Cię stracić, rozumiesz? - Przestając tańczyć, patrząc mu w oczy i ściskając jego nadgarstki powiedziała: -To nie trać.

Obudził ją sms. Napisał on. Uśmiech pojawił się na jej twarzy .
Jednak znikał w chwili czytania wiadomości "słuchaj.. nie mogę tak dalej" ee.. co się dzieje ? "..ja.. ja już cię nie kocham ! nigdy nie kochałem" coo ? Po tym wszystkim co przeżyli on nie kocha ? jak może.Przecież byli idealną parą. Każdy zazdrościł im tej 'miłości'.. planowali przyszłość.. chcieli zbudować biały dom mieć psa i gromadkę dzieci. a on tak po prostu pisze, ze jej nie kocha ?! ..
Dziewczyna wyłączyła telefon. Zawalił jej się świat. wszystko co było dla niej najważniejsze straciło sens. I co teraz ? Wyszła z domu cała zapłakana. Łzy spływały wraz z jej ciemnym tuszem .szła trzęsąc się, nogi jej się uginały ale szla. Poszła w miejsce gdzie chodzili razem. Nad jezioro. usiadła i przed jej oczami przewijały się wszystkie wspolne chwle. Pierwszy pocałunek ? Pierwsze "kocham cię" .. nie wytrzymała. Wskoczyła do wody. Nie przeżyła. On tymczasem wysyłał jej sms "Prima aprilis kochanie "

"Siedziałam z nim w jego pokoju, oglądaliśmy jakiś film. Położyłam głowę na jego kolanach a on bawił się moimi włosami. kiedy nagle z hukiem wpadł do pokoju jego starszy brat. - Gołąbeczki, Nie za dobrze wam ? - zapytał siadając koło nas. - wypad stąd. - zadarł się mój chłopak. Uciszyłam go tłumacząc, że przecież nic się nie dzieje. Kiedy jego braciszek zaczął gadać, że jestem ładna, że z chęcią by mu mnie odbił i inne pierdoły. Nawet nie zdążyłam ogarnąć, kiedy moje ciacho wstało przywaliło mu i wywaliło z pokoju. Kocham jego zazdrość."

` -Ty suko!
-Byłam gorzej nazywana.
-Jak?
-Twoją dziewczyną .

` Kocham Cię tak mocno jak Kiepski swoje piwko, jak Paździoch swój beret, a nawet jak Boczek kilogram kiełbasy. daj wiarę stary że to kolosalne uczucie.

` mamo, przepraszam - to nie moja wina, że zamiast spódniczek wolę baggy. że zamiast różowego auta i wożenia się nim po mieście, wolę crossa i błotne 'przygody'. że zamiast medycyny wolę prawo. że zamiast wypicia melisy, wolę rozwalić rękę o mur by wyładować emocje. że gdy ktoś mnie uderzy zamiast siedzieć cicho i się schować od razu kontatakuję. mamo, przepraszam - nigdy nie obiecałam, że będę idealna.

` Czy kierujesz się sercem czy rozumem , to i tak nieustannie myślisz o tym frajerze .

` Taki hardkor z Ciebie? to może podejdź i wyznaj mi miłość , co?

` Najgorsze rzeczy robi się podobno po pijaku . Wyobraź sobie człowieku, jaka musiałam być najebana, gdy się w Tobie zakochałam .

` a teraz przed Państwem ta naiwna dziewczyna , która wierzyła w Jego wszystkie kłamstwa. Dziękuję za uwagę.

` kocham nasze rozmowy na każdy temat, buziaczki wysyłane przez komunikator bądź smsy, długie oczekiwanie na słodkie 'dobranoc' grubo po północy. i wręcz uwielbiam to, jak masz mnie w dupie na następny dzień.

` Tato wpierdol mu, bo on teraz po roku czasu beszczelnie mówi mi że mnie kocha!

` określ się kurwa konkretnie - jesteś albo Cię nie ma.

` A w XXII wieku będą rozwody przez gg.

` a 8 dnia Bóg stworzył Ciebie i powiedział : złam jej serce .

` idź do pana z muzyki , i oznajmij , że nie będziesz śpiewać , bo cię onieśmiela . spytaj pani z historii , czy naprawdę wierzy w te wszystkie bzdury , uśmiechnij się , i poradź księdzu , żeby wyluzował .zaczep obcego chłopaka i powiedz , że ma genialne oczy . żyj kurdemol na całego , a nie ograniczaj się , mówiąc , że jesteś nieśmiała , bo zanim się zorientujesz będziesz miała nudnego męża , trójkę dzieci ,zero przyjemności z życia i tą myśl , że w życiu nie zrobiłaś niczego szalonego

` tysiące rozmów na gadu-gadu, 3000 sms' ów. a gdy się widzimy nie mamy tematu do rozmowy.

` MAM WYJEBANE - czyli zajebiście mi zależy i cholernie się przejmuję , ale wstydzę się do tego przyznać.

` - zaczepiłam Go na facebooku, więc wiem co to odwaga, dziwko.

` Coś złego jest w tym, że lubię w samej koszuli nocnej wybiegać przed dom i drzeć mordę, że mam wyjebane?

` wkurwia mnie fakt, że nie mogę ustawić nawet przybitego opisu, bo zaraz piszą wszyscy z mojej listy, a ja muszę wymyślać tysiące historyjek, aby nikt nie dowiedział się prawdy .

` budzisz się o 10 nad ranem bo chce Ci się siku ... Idziesz cichutko do toalety , zamykasz delikatnie drzwi . kiedy kończysz wybiegasz z toalety , trzaskasz drzwiami , bo boisz się że ktoś Cię zabije.; D


Westchnęła, albowiem jej serce tęskniło za
czymś, czego on może nigdy, nie będzie w
stanie jej dać. Był zamknięty, a ona nie
wiedziała, gdzie znajduje się
klucz do jego uczuć..

- Co robisz ? .
- Popełniam przestępstwo .
- Jezu . Jakie ? .
- Zabijam komary . xD

-Masz gumkę do ścierania?
-A do czego Ci ?
- Żeby zetrzeć te wszystkie nie potrzebne rany na moim sercu!
 

 
Siedziała w swoim małym pokoju, na swoim łóżku z laptopem na kolanach przeglądając archiwum na gg. Zaczęła czytać wszystkie ich rozmowy. Łzy zaczęły napływać jej do oczu. W winampie leciała jedna z ich ulubionych piosenek. Emocje były silniejsze, przeszła do ostatniej rozmowy, zaczęła czytać najbardziej przykrą treść "Wiem, że Ty mnie kochasz ale ja, ja jestem skończonym draniem. Miałem takie szczęście , miałem Ciebie jednak przeliczyłem sie co do tego szczęścia. Jedna impreza , jakaś dziewczyna ( nie wiem nawet, która to była), jedna chwila. Zdradziłem Cie . Wiem, że zapewne w to nie wierzysz i dziwisz sie czemu nie powiem ci tego prosto w twarz ale ja, ja nie potrafie spojrzeć Ci w oczy. Zbyt bardzo Cie kocham ale z tym co zrobiłem nie potrafię żyć. Przepraszam..." Po raz kolejny czyta to co zakończyło ich związek , po raz kolejny chce sie dowiedzieć czemu? Jest, jego status jest dostępny Mimo to po 3 tygodniach milczenia odpisuje " Nie mogę sobie z tym poradzić, nie rozumiem dlaczego ? Mam rozumiec , że cały nasz czteroletni związek był niczym ?" Po chwili uzyskała odpowiedź "Tak i spierdalaj" Załamana sięgneła po tabletki. Wzięła całą fiolkę, umarła z nadzieją , że On ją zrozumie.

Bez względu jak bardzo mnie skrzywdzisz i tak będę miała ochotę się na Ciebie rzucić jak kobieta na diecie na kawałek ciasta . ♥

W głowie mam tyle myśli, że nawet nie potrafię ich sobie poukładać. Na samym szczycie moich przemyśleń wisisz TY. Właśnie TY. Od dłuższego czasu zastanawiam się o co Ci chodzi. Masz jakieś huśtawki nastrojów. W poniedziałek mnie olewasz, we wtorek kochasz, w środę nienawidzisz, w czwartek przezywasz, w piątek mieszasz humory z całego tygodnia. Próbujesz zwrócić na siebie uwagę? Raczej co raz bardziej mnie tym do siebie zrażasz. Twoja sprawa. Ale to mnie boli. To ja cierpię i nie mogę zrozumieć co takiego Ci zrobiłam. Zakochałam się? Może o to chodzi? Może to wszystko moja wina? Nie wiem. Lecz mam wrażenie, że jeden dzień bez Ciebie jest jak rok bez deszczu. Usycham. To chyba jest już uzależnienie. Nałóg. CHOROBA PSYCHICZNA. Mam świadomość tego, że nigdy nie będzie tak jak dawniej. Ja Cię kocham; Ty mnie nie. Nie pokochasz mnie, a ja się nie zmienię moich uczuć. Błędne koło. Ale wiedz, że nie odpuszczę. Ja po prostu Cię KOCHAM.!

Teraz się pozbierałam, nie jestem już tak perfekcyjna jak wcześniej, nie potrafię już tak pięknie żyć, nie potrafię szczerze się śmiać. ale jestem. Wstaje z łóżka żeby przeżyć kolejny cholernie pusty dzień. Nie utrudniaj mi tego. Nie wracaj w snach, marzeniach, myślach, wspomnieniach.

.` Zastanawiam się czy wiesz jak to jest kiedy ktoś się stara , mówi Ci o czymś a Ty go olewasz, masz gdzieś to co mówi, a potem dziwisz się że ktoś nie chce z Tobą rozmawiać , no nie słuchasz jej , ta osoba nie chcę się z Tobą zadawać... w końcu dostrzeżesz to że ją straciłeś, kiedy ona mogła dla Ciebie wiele znaczyć.. ale docenisz to dopiero wtedy jak stracisz. ; x

najpierw byliśmy tylko kumplami, potem przyjaciółmi, zakochałam się w tobie, ale niestety ty we mnie nie. i po co to było? teraz wszystko kojarzy mi się z tobą. każda najmniejsza rzecz. każdy gest. ; x
 

 


- Znów sie uśmiechasz bez powodu?
- Zawsze mam powód dla uśmiechu.
- Niby jaki?
- No na przykład to że jeszcze żyje i że Wy żyjecie ze mną.
- I to jest powód do uśmiechu?
- A czemu nie? Wszystko może być powodem do uśmiechu lub śmiechu, no może prawie wszystko.

- Naszym największym wrogiem jest miłość...Miłość jest jak morderca. Wcale nie jest ślepa. To kanibal o wyjątkowym ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
- A co jada ?
- Przyjaźń...pożera przyjaźń.

- Ty masz jutro urodziny. To ja Ci życzę wszystkiego najlepszego.
- Dlaczego nie poczekasz z tym do jutra?
- Nie wiadomo, co będzie jutro

Pewnego razu było dziecko gotowe, żeby się urodzić. Więc któregoś dnia zapytało Boga:
- Mówią, że chcesz mnie jutro posłać na ziemię, ale jak ja mam tam żyć, skoro jestem takie małe i bezbronne?
- Spomiędzy wielu aniołów wybiorę jednego dla ciebie. On będzie na ciebie czekał i zaopiekuje się tobą.
- Ale powiedz mi, tu w Niebie nie robiłem nic innego tylko śpiewałem i uśmiechałem się, to mi wystarczało, by być szczęśliwym?
- Twój anioł będzie ci śpiewał i będzie się także uśmiechał do ciebie każdego dnia. I będziesz czuł jego anielską miłość i będziesz szczęśliwy.
- A jak będę rozumiał, kiedy ludzie będą do mnie mówić, jeśli nie znam języka, którym posługują się ludzie?
- Twój anioł powie ci więcej pięknych i słodkich słów niż kiedykolwiek słyszałeś, i z wielką cierpliwością i troską będzie uczył Cię mówić.
- A co będę miał zrobić, kiedy będę chciał porozmawiać z Tobą?
- Twój anioł złoży twoje ręce i nauczy cię jak się modlić.
- Słyszałem, że na ziemi są też źli ludzie. Kto mnie ochroni?
- Twój anioł będzie cię chronić, nawet jeśli miałby ryzykować własnym życiem.
- Ale będę zawsze smutny, ponieważ nie będę Cię więcej widział.
- Twój anioł będzie wciąż mówił tobie o Mnie i nauczy cię, jak do mnie wrócić, chociaż ja i tak będę zawsze najbliżej ciebie. W tym czasie w Niebie panował duży spokój, ale już dochodziły głosy z ziemi i Dziecię w pośpiechu cicho zapytało:
- O, Boże, jeśli już zaraz mam tam podążyć powiedz mi, proszę, imię mojego anioła.
- Imię twojego anioła nie ma znaczenia, będziesz do niego wołał: "Mamusiu"

Zaczęło lać. Niebo zaczęło niesamowicie zanosić się deszczem. Właśnie, wtedy ściągnął swoją bluzę. Niezdarnie ją, jej założył, nie słuchając sprzeciwów z jej strony. Wziął ją na ręce,
tak jak przenosi się pannę młodą przez próg. Zaniósł ją pod zadaszenie, jednego z budynków.
- Ty, tylko sobie mała nie schlebiaj. Po prostu Twoich trampek, było mi szkoda.
- Powiedział, udając powagę. Oboje wybuchli śmiechem. On delikatnie się nachylił.
Ona cała podekscytowana zamknęła oczy i zaczęła się przygotowywać do pocałunku.
- To należy do mnie. - powiedział z uśmiechem, ściągając z niej bluzę.
- A to do mnie. - powiedziała, całując go namiętnie

Okeeej . może go nie kocham , tak to prawdopodobne , że tylko go lubię , ale ciągle o nim myślę , i zastanawiam się co robi , i jak się czuje , czy wszystko mu się udało , czy myśli o mnie tyle co ja o nim .

-Zabiję drania
- Jakie tortury mu wymyśliłaś ?
- Zauroczę go, a potem w brutalny sposób, perfidnie a zarazem
namiętnie pocałuje ..
- I to ma być niby kara ?
- Potem powiem mu, żeby spierdalał .

- uff.
- co się stało?
- nareszcie z nią zerwałem.
- tak wiem, widziałam.
- co widziałaś ?
- widziałam jak wbija sobie nóż w serce...


-Czym się różni kobieta od mężczyzny?
- Kiedy facet kocha kobietę, z którą nie może być zalicza każdą inną by o niej zapomnieć. Kobieta zaś odstrasza każdego innego mężczyznę, gdy ten jedyny jest nieosiągalny.

- Nie ma mnie dla nikogo.
- Nawet dla mnie?
- A jesteś nikim?

- Całkiem Ci odbiło?
- Nikt nie jest wiecznie normalny.

-Jak to?
-Umarł?
-Bez mojej zgody?!
- Boję się.
- To dowód, że kochasz życie.

- Minęło pół roku, a Ty dalej zapluwasz się herbatą gdy go widzisz.
- Czas jest przeciwko mnie.
- Po prostu nie chcesz o nim zapomnieć.
-Problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka wprzód tego nie zmyje.

-zmieniłaś się?!
-Czemu tak sadzisz?
-jesteś taka...taka obojętna...
-Wiesz życie skopało mi dupe kilka razy wiec sie uodporniłam

"-Skąd wiesz że mnie kochasz?
-A skąd wiesz że Cię dotykam?
-Czuję to.
-No właśnie."

- Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz. !

- Co Daje Ci brak miłości?
- To, że jestem bezpieczna.. .
- Bezpieczna?. . Przed czym się chronisz?
- Przed tym, że ktoś odejdzie..."

-Zagramy w zgaduj-zgadula?
-Ale po co?
-Jesli wylosujesz kamyczek mozesz odejsc,jesli nie-zostaniesz...
-Ale ty nie masz zadnego kamyczka
-Wiem

- dlaczego Ty tak bardzo lubisz huśtawki ?
- bo... pozwala mi chociaż na
chwilę przenieść się w ten dawny,
dziecinnie bezproblemowy świat.

-a dasz mi buziaka.
-coś za coś.
-co mam ci dać?
-buziaka.

-odprowadzisz mnie do domu ?
-daleko?
nie,po tamtej stronie ulicy .
-to chodźmy naokoło,by było dalej.

- masz już kogoś. ?
- ale że jak. ?
- no czy masz jakiegoś chłopaka na oku. ? tak na przyszłość .. na całe życie. ?
- na całe życie to ja mam tylko siebie !

-Warto mieć nadzieję.
-Dlaczego tak sądzisz ?
-Wtedy żyje się łatwiej.
-Ale jeśli jej nie masz, nie rozczarujesz się.
-Tak, ale chociaż przez chwilę mogę żyć szczęśliwie, a przynajmniej to udawać.
-Ale po co ?
-Wiesz... Życie przewróciło mnie już kilka razy. Dałam radę, więc i z tym jak Ty to mówisz "rozczarowaniem" też dam sobie radę. Wszystko po to, aby wyobrazić sobie to czego nie mam przy mnie.

- ja chcę z Nim być..
- no to masz misję.
- i to kurwa mega nierealną.
- spotkałam księcia z bajki .
- i co ?!; >
- okazał się przereklamowany .


-Dlaczego jesteś smutna ?
- Bo kogoś kocham ... za bardzo.
- Kogo ?
- Weź głupka nie udawaj.
- Nie udaję, tylko grzecznie pytam.
- To grzecznie spójrz w lustro.

- wstawaj .!
- nieee....
- no ale przecież, prędzej czy później będziesz musiała wstać.....
- Jakoś dziwnie wyglądasz. Chyba Cię coś bierze.
- No, kurwica.

-Co ludzie robią na randkach?
-Na pierwszej randce ludzie zazwyczaj mówią sobie kłamstwa, i są one tak ciekawe, że umawiają się na drugą randkę. !

-Pobawimy się w kto pierwszy mrugnie ?
-Ale po co ?
-Bo lubię jak na mnie patrzysz <3

-Nie patrz w moje oczy
-Dlaczego ?
-Bo możesz w nich zbłądzić
-Za późno : ((
- Czym jest w końcu kłamstwo ?
- Prawdą w masce .

-Co robisz?
-Odpisuje na sms
- W środku nocy?
- Nie moja wina że tęskni...

- Co robisz ?
- Właśnie się wykąpałam.
- I co teraz będziesz robić ?
- Mhm.. Pachnieć truskawkami ^^
-Kiedy Przestaniesz Mnie Kochać ?
- Pytasz Kiedy Umrę ?

`-Dlaczego płaczesz?
-Zgubiłam instrukcję.
-Do czego?
-Do życia..

`- (...) tylko jak ja mam się wobec niego zachowywać? co robić?
- bądź po prostu sobą. nie musisz udawać.
- żeby być sobą, muszę udawać. - zauważyła z goryczą Ginny.
- jak to?
- a tak, że sama nie wiem, kim jestem.

- proszę cię, nie traktuj mnie tak..
- jak?
- jakbym była kimś obcym..

- zimno mi.
- przecież jest około 20 stopni.
- w serce mi zimno...
- Wiesz gdzie leży niebo?
- Wiem, on jest moim niebem.

-Mówi się: "Jak kocha to wróci"
-Co wtedy jeżeli druga osoba pomyśli tak samo?

- poproszę lek przeciwbólowy.
- a na co ma być.?
- na serce.
- a jaki rodzaj miłości.?
- wielka, bezgraniczna i nieodwzajemniona.
- och, przepraszam, ale niestety wszystkie już wyszły, jest duże zapotrzebowanie.

-znów to robisz.!
-co?!
-mącisz mi w głowie. <33

- kocham Cię..
- wiem..
- a wiesz jak bardzo?

-jestem trochę smutna.
-dlaczego?
-dla odmiany.

-Co robisz?
-Maluję.
-A co malujesz?
-Twój strach, że kiedyś odejdę.
-Ale przecież ta kartka jest pusta.
-Widocznie wcale się tego nie boisz.

- One miały racje ..
-Co masz na myśli ?
-Powiedziały że będe żałować
- żałowaać ? .. Czego ?
- Każdej setnej sekundy spędzonej z tobą .
- Dlaczego ?
- Bo nie jesteś mnie wart ..

-Co robisz?
-Myślę...
-O czym...?
-O tym jak będzie w przyszłości...
-I jak...?
-Myślę, że kiedyś będzie przepięknie.-Odeszła !
- I co ?
- I już nie wróciła...
- A on ?
- On ma już inną, a o niej zapomniał
Bo była jedną z wielu.

"- Spotkałam dzisiaj Miłość..
- I co ci powiedziała ?
- Przepraszała.. że nie zawsze trwa do końca..
- Płakała ?
- Płakała.. bo często rani..
- Krzyczała ?
- Krzyczała.. że nie zawsze jest piękna..
- Śmiała się?
- Śmiała.. bo umie z siebie kpić..
- Żałowała czegoś?
- Żałowała.. że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie..
- Była zła ?
- Złościła się.. że czasem w nią wątpimy..
- Cieszyła się ?
- Cieszyła się.. że jej tak często szukamy..
- Powiedziała Ci coś jeszcze ?
- Powiedziała.. że nie jest dla mnie.. "

- Dziewczynko, dlaczego płaczesz?
- Bo kocham...
- W takim razie powinnaś się cieszyć.
- Ale ja żle kocham.
- Nie da się kochać żle, dlaczego tak myślisz?
- Bo chłopak, którego kocham jest zły, więc i miłość jest zła.
- Dlaczego mówisz, że on jest zły?
- Bo żle robi.
- W takim razie nie powinnaś go kochać.
- Ale jednak go kocham, bardzo mocno.
- Ale za co?
- Za jego uśmiech, za poczucie humoru, za zrozumienie, za to że jest do mnie podobny i za to że kiedyś mnie kochał.
- A już cię nie kocha?
- Nie.
- Ale ty nadal go kochasz?
- Tak.
- Dlaczego?
- Bo było mi z nim bardzo dobrze.
- A chciałabyś z nim znowu być?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mu już nie ufam.
- Ale nie ma miłości bez zaufania.
- Za to też go kocham.
- Dlaczego?
- Bo skoro mu nie ufam, to się na nim nie zawiodę.
- Dziwna jesteś.
- Nie dziwna, tylko zakochana...

-Dziewczyno.?! Dlaczego jesteś cała zakrwawiona.?!
-Chciałam wyciąć z siebie duszę. Bo ponoć to dusza kocha, nie serce.A ja już nie chcę kochać.Rozumiesz?Mniej będzie mnie bolała strata duszy niż miłość do frajera, który mnie rani na każdym kroku

-Co robisz?
-Piszę reklamację.
-A co Ci się zepsuło?
-Moje serce. Miało być nowe, zawsze szczęśliwe, i kochać a dostałam , zranione, smutne, i bez opcji na miłość..


- Masz kogoś ?
- Nie.
- Stara panna ...
- Singielka i niech tak zostanie. Jak będę chciała pocierpieć to przytrzasnę sobie rękę drzwiami.

-Kim dla Ciebie jestem?
-Jedynym powodem dla którego zyję.

-Jesteś uparta.
-A coś ty myślał? Życie nieraz deptało
moje marzenia i przyjaźnie więc
nauczyłam się o nie walczyć.
-Ale czemu walczysz akurat o mnie?
-Bo ku. rwa nie pozwolę żeby
mi Ciebie zabrali.

-Wiesz co mi wychodzi najlepiej?
-Nie mam pojęcia..
-Komplikowanie sobie życia.

- A jednak kochasz?
- Nie, tylko Ci się zdaję..
- Dlaczego?
- Bo ja już nie umiem kochać..

- Bądź.
- po co?
- bo życie mnie przeraża. bo boje się samotności. bo.. gdy jesteś wszystko inne zostaje gdzieś daleko.. bo czuję się spokojniejsza i bardziej pewna jutra.. bo Twój uśmiech sprawia, że moje myśli są spokojniejsze, bardziej rzeczywiste i poukładane..

- płaczesz?
- nie, sikam oczami
- jednak nie zapomniałaś?
- nie.
- czemu? to takie proste.
- wiem, że proste. ale boję się o nim zapomnieć.
- nie rozumiem
- boję się, że jeśli zapomnę, to będzie znaczyło, że go jednak nie kochałam!

-Śpisz?
-Nie.
-Dlaczego?
-Bo nie chce wkraczać do świata marzeń.
-Jak to?
-Bo tam jest za pięknie
 

 
czasem , przychodzi taki moment w życiu człowieka ,że trzeba zrezygnować , zapomnieć , pójść na przód . I nieważne jak cholernie by ci zależało , jak trudne by to było . Po prostu trzeba ..

i wiem , że te wszystkie smutne piosenki , które lecą w głośnikach nie pomogą zapomnieć , ale ja w przeciwieństwie do Ciebie dotrzymam słowa .. nigdy nie zapomne.

Panna z wygórowanymi marzeniami ponad ludzką rzeczywistosc .

Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas . Dziwnie pospieszać wzrok , żeby się odwrócił , przywoływać pogardliwe myśli , upadłe słowa . Teatr maskowy . Akt pierwszy , scena druga . ŻE NIBY BEZ BÓLU .

` - Czym ty się wciąż martwisz? Masz chłopaka, który cię kocha, jesteście szczęśliwi, więc o co chodzi?
- Masz rację, ale mam także wspomnienia, bolesne wspomnienia, których nie potrafię wymazać z
pamięci . . .

-Mamo.
-Tak?
-Kup zapas chusteczek i czekolady.
-Ale po co?
-Nic. Znowu si zakochałam

nigdy nie pojmiesz jak moje "zawsze" potrafi być dosłowne.

To , że dzisiaj ryczę za Tobą , nie znaczy , że jutro będę o Tobie pamiętać .

- co u Ciebie?
- czuje wreszcie ten puls w żyłach,uśmiecham się bezwarunkowo, więc myślę że tak dobrze to jeszcze nie było . ; )

`bo najgorzej jest zrobić ten pierwszy krok , później idzie już jak z płatka. D

`umiesz sprawić byś pokochał , czy umiesz sprawić by ciebie pokochano..!?

`czasami zadając sobie pytania i tak nie znasz na nie odpowiedzi.

`każdy z nas ma jakieś zalety, ale też i wady, o których często zapominamy myśląc, że jesteśmy idealnymi. !

`najtrudniej dojść do ładu gdy obie strony czują się pokrzywdzone. !

`liczyć się z innym - czasami i to ci pozostaje.

`fajnie by było gdybyś choć raz spojrzał na mnie ze spojrzeniem, w którym mogłabym się jeszcze bardziej zakochać ... ! <3

`i ma nawet takie oczy jakie mi się najbardziej podobają..!

`a jego imię - szkoda gadać, słyszę je na każdym kroku. <33

`przypadek - nie to tylko przeznaczenie. ^ ^

`bo gdy na mnie patrzysz staje się taka nieśmiała..; **

`-może powiesz mu wreszcie co do niego czujesz ?
-nie chce robić z siebie idiotki. !; /

`- mówisz, że jest ci obojętny, ale za każdym razem gdy przechodzi obok ciebie patrzysz się na niego.
- to chyba z przyzwyczajenia ..

`- lubisz rodzynki ? - a dlaczego pytasz ? - bo jak ty lubisz to ja też polubię.

`a gdybyś wiedział, że mi zależy, dalej byłbyś taki obojętny. ?!

`-widziałam przyszłość.
-i jaka jest ?
-taka jak teraźniejszość, tylko dłuższa.

`czas odsłania prawdę...

`prawdziwy facet po spieprzeniu sprawy powie : przepraszam zjebałem. !

`28 września - dzień przytulania - przytulisz mnie. ?!

`jeśli się kogoś kocha to pozwala mu tak po prostu odejść. jeśli wróci możesz mieć pewność że na prawdę cię kocha..; *

- śpij już, kochanie.
- nie mogę, mamusiu.
- co się stało?
- dzisiaj jakiś chłopczyk ukradł mi w piaskownicy foremkę.
- kupimy drugą.
- a serduszko drugie? też kupisz, mamusiu?

-Masz chłopaka?
-Nie szukam. Nie chcę. Nie potrzebuję. Pewnie w tym momencie nasuwa ci się pytanie 'dlaczego?'. Ponieważ nie preferuje miłości na sile. Dziwne jest dla mnie posiadanie chłopaka tylko, dlatego żeby był. W miłości nie uwzględniam kompromisów. Wspólnym byciu razem owszem. Czemu taka jestem? Dojrzałam.

- Cześć! co robisz?
- Zapominam o Tobie.

- proszę cię, nie traktuj mnie tak..
- jak?
- jakbym była kimś obcym..

- kocham Cię.
- żartujesz sobie.?
- kurdę. myślałem, że dasz się znowu nabrać.

Najgorsze uczucie .? Gdy wiesz , że jemu już nie zależy , a mimo wszystko , wciąż masz nadzieje , że napisze .

`bo teraz należymy do siebie (...)
jesteś częścią mnie
i serio, życie bez ciebie byłoby beznadziejne.'

`-...i wtedy książę przestał się do niej odzywać.
- Ojej! i co było później?
- Nic, księżniczka wróciła do swojej wieży i czekała na następnego.

`Kochasz mnie .?
- Tak .
- Dlaczego .?
- Bo inaczej nie umiem .
- No ale czemu .?
- Bo tak .
- Jak tak .?
- Tak .
- Wyjaśnij mi to .
- Jesteś jak powietrze .
- Powietrze jest niewidoczne .
- Ale zawsze przy Tobie .
- Nieodczuwalne .
- Zawsze Cię otula .
- Nadal nie rozumiem .
- A umiesz żyć bez powietrza .?

-Co to jest nadzieja?
-Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
-Ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
-No właśnie. Ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz,
że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja.

- Ładnie wyglądasz. Kim dzisiaj jesteś?
- Sobą.
- Tak Ci najlepiej.
- i nie tęskniła?
- Oczywiście, że nie. Przynajmniej tak sobie wmawiała

Jesteś szczęśliwa! - krzyknęło złudzenie..
- Nie okłamuj jej... - szepnęło życie ...

- A kiedy odkryłaś, że go naprawdę kochasz ?
- Kiedy robiąc herbatę dla siebie, zrobiłam dwie; *

-Dokąd idziesz.?
-Gdzieś, przed siebie.
-Tylko nie zabłądź . !
-Zapamiętam ...

- Kochasz go? - szepnęła dusza.
- Aż za bardzo. - odpowiedziało serce; *

- wiesz co?
- co?
- fajnie, że jesteś!; -*

-widzisz ? ! xd
-ale co ?
-szczescie ucieka
-to je goń ! xP

- skąd to masz?
- co?
- no to, szczęście?
- nie wiem, pewnego dnia przyszło do mnie samo, tak niespodziewanie.; ] !

`- Co mam zrobić żebyś mi wybaczyła?
- Kup mi jacht.
- Ee ee... ale ... po co Ci jacht?
- No jak mnie wkurzysz to sobie popłynę.

-Co robisz?
-Maluję.
-A co malujesz?
-Twój strach, że kiedyś odejdę.
-Ale przecież ta kartka jest pusta.
-Widocznie wcale się tego nie boisz...

-Jakim cudem potrafisz być szczęśliwa , skoro nie masz już nic ?
- Mylisz się , mam jeszcze coś czego nikt mi nie zabierze .!
-Co ?
-Marzenia !

`- Cześc, jestem Kubuś.
- Hej, a ja Zuzia.
- Będziesz moją dziewczyną ?
- Pewnie.
I pobiegli razem trzymając się za rączkę na huśtawkę,
bo w przedszkolu wszystko było łatwiejsze.

-Pobawimy się w miłość?
-Dobra, zaczynaj.
-Kocham Cię.
-Przegrałeś...
 

 
Uff... minął kolejny dzień, a ja nie radzę sobie z niczym ;<
W mojej głowie kłębi sie tylko jedna myśl: Marcin, Marcin i jeszcze raz Marcin. Próbuje udawac twardą, obojętna, ze mnie nie obchodzi, ale siebie nie oszukam. Jestem juz zmęczona tym udawaniem. I te studia mnie dobijają. Chyba gorzej juz byc nie może...

Cisza to najgłośniejszy krzyk dziewczyny. Powinieneś wiedzieć, że bardzo ją zraniłeś, jeśli zaczęła Cię ignorować

czemu to wszystko jest takie trudne ?
czemu to tak bardzo boli ?

łzy to nie wstyd , to oznaka , że cholernie Ci na czymś zależy.

biegła przed siebie ze łzami w oczach. nie wiedziała dokąd zmierza. czuła tylko wewnętrzną potrzebę, ucieknięcia od problemów. od wspomnień, którymi rozpaczliwie, dławiła się każdego dnia.

To nie tak że zawsze moje oczy natychmiast zachodzą łzami kiedy usłyszę Twoje imię, czasami łzy pojawiają się dopiero po minucie.

Miałeś tak kiedyś? Nie możesz zasnąć, trzymając w ręku telefon, ciągle odblokowując klawiaturę - a nuż, może jest sms, może nie było słychać dźwięku... Rano wstajesz półprzytomny, szukasz kogoś w tłumie ludzi, choć wiesz, że tam, go nie ma.. żyjesz nadzieją, że może.. może dziś, może właśnie w tym tłumie..że może.. Ach, miałeś tak? Bagatelizujesz wszystkie inne sprawy, tylko dla tej jednej, chociaż doskonale wiesz, że jest ona pozbawiona sensu.... Miałeś tak? No właśnie, nie miałeś tak, więc proszę, nie mów mi, że rozumiesz.


Kiedyś bd miała tą odwage. Dławiąc sie łzami prosto w twarz wykrzyczę Ci jak bardzo mi zależało. !

i mogłabym wsiąść teraz w jakikolwiek pociąg, nałożyć słuchawki na uszy, zamknąć oczy i popierdolić na drugi koniec Polski.`

Chcę najebać się w środku tygodnia, mieć sylwestra w sierpniu, wychodzić na balety o 7 rano, a zajęcia mieć raz na jakiś czas. Wakacje zaczynać w styczniu, ferie w maju i mieć urodziny co miesiąc. I nie pierdol mi, że wszystko będzie wtedy nie tak. Między nami było nie tak i nie miałeś wtedy nic do powiedzenia.


- Słyszysz?
- Co?
- Ktoś puka.
- Eee tam...
- Nie otworzysz?
- Nie.
- Czemu?Bo za nimi stoi czyjeś serce,a ja swoje dawno zamknęłam.

eee, mama krzyczy, żeee mam bałagaaaan w pokoju. taaa, a ciekawe co by powiedziała, jakby zobaczyła teeen chaotyczny burdel w mojej głowie !

Jeśli on był na tyle głupi, by odejść. Ty bądź na tyle mądra, żeby mu na to pozwolić.

to o czym teraz marzę, to całkowity, kompletny reset.

Czym jest miłość ? .- według matematyki : problemem ..- według historii : wojną .- według chemii : reakcją .- według sztuki : sercem .- według mnie : ..... Tobą. ♥.

najlepszy, tak cudowny, tak wspaniały, tak kochający, tak oddany, czuły, opiekuńczy, idealny i kurde nie mój.
 

 
With thine eyes I read that you should go
I was scared that day, my heart cries out - go back!
Reason knows better on this planet is already
It does not pay to love
End of game , we have enough, we performed in cars
But so goes the fate of billions of pairs
After all, the earth breathes today
Chaos, emptiness, fear!

You wake me with a kiss
Ends bad
And end up bad
Dream about the future ...
Sad eyes open
the world is dying
Because the world is dying
For lack of love ...

Our boat affects the accelerating trend
Fewer and fewer moments we would talk - look
Our entire dialogue is rubbish gigabytes
Noise, lack of coverage
Your brilliance, my anger, your fear, my singing
Hand in hand, before him, all I want!

You wake me with a kiss
Ends bad
And end up bad
Dream about the future ...
Sad eyes open
the world is dying
Because the world is dying
For lack of love ...

The whole world falls from power, when the love ends
Already only you have so much power - please wake me, save us!


Sad eyes open
the world is dying
because the world is dying for lack of love ...



Boże, czemu to zycie jest tak skomplikowane? Czy dobrze zrobiłam wracając do Marcina? Wracając? Ja nawet nie wiem czy moge tak to nazwac. Nawet nie wiem czy kiedykolwiek bylismy razem. Chwile euforii, szczęścia...czyżby minęły bezpowrotnie? Kiedy przyjechał, byłam kłebkiem nerwów. Bałam sie z nim spotkać, ale jednak to zrobiłam. Ten weekend...21 października 2011. Cudowny wieczór spedzony z nim. Ten jego usmiech, to jego spojrzenie. Ale czy dobrze zrobiłam pakując sie w to wszystko jeszcze raz? Mimo tych cudnych chwil pozostał strach,że znów mnie zostawi. Że znów mnie oszuka i zniknie ode mnie. A ja znów będe cierpieć.
 

 
Nie wiem czy juz sie przedstawiałam, ale jestem Monika. Mam 19 lat. Własnie zdałam mature, co przyszło mi z wielkim trudem, ponieważ matematyka nie jest moja mocną strona i nigdy nie była. Oczywiście miałam poprawkę,która zaliczyłam na 32%. Wiem, fuks. Ostatnio jakos nie umiem poradzic sobie w życiu. Odkąd skończyłam szkole wiele sie zdarzyło. Osoby, które uważałam kiedyś za przyjacioł maja mnie gdzieś. Zaczyna mnie to juz powoli męczyć. A chłopak, którego kocham okazał sie zwykłym palantem. Mimo,ze to palant moje uczucia nie zmieniły sie. Jak mam sobie z nimi poradzic? Na poczatku wydawało mi sie,ze go nienawidzę. Ale z czasem to uczucie wyparowało ze mnie i poczułam po prostu taką...pustke. Wiem,ze to dziwnie brzmi, ale tak jest. Tęsknie za nim. A najgorsze jest to,ze on chyba nawet nie traktował mnie powaznie. Na moje nieszczęście jestem uczuciowa dziewczyna i szybko przyzwyczajam sie do ludzi. Przez to wszystko czuje,że zamykam sie w sobie. Nie pozwalam sie zblizyć żadnemu chłopakowi do siebie. Czasem dołuje sie,ze jestem samotna...mozecie stwierdzić śmiało,że sama sobie jestem winna. Ale jeśli mam juz byc z chłopakiem to z takim któremu zalezy na mnie, a nie tylko na seksie. Czy to az tak duzo ? Każdy układa sobie zycie,tylko jakos ja nie moge. Czemu tak jest? Jeszcze mam problemy z noga. Staram sie tak tym wszystkim nie przejmowac, ale to trudne. Czasem mam taki dzien,ze nie chce mi sie z nikim gadac. Po prostu sie izoluje. Co ze mna jest nie tak? Codziennie tłumacze sobie,że powinnam cieszyć sie tym co mam. Ze mam kochająca rodzine. I za to dziękuje Bogu. Ale mimo wszystko jakoś nie potrafie ogarnąć swojego życia. Każdy ma jakieś problemy. Ja po prostu juz chyba nie daje rady. Nie ogarniam tego Nawet nie mam z kim pogadać. Ostatnio doszłam do wniosku,że moje zycie jest nudne. Co dzień to samo. Po prostu rutyna. Co mam robic?
 

 


Wariatek się nie kocha .Wariatki można lubić . Niektórzy je nawet uwielbiają . Wariatki śmieszą . Wkurzają . Rozbawiają . Są świetnymi kumpelami . Potrafią słuchać . Można im się zwierzać . Ale nigdy nie będą Najważniejsze . Bo przecież to tylko wariatki . I w końcu przestają być potrzebne ... Są za głośne . I niewielu wie, że one też mają uczucia . I potrafią płakać . Wariatek się nie kocha . Nie od tego są . Może za mało im zwyczajności po prostu ? Bo z wariatką trudno jest długo wytrzymać . Może dlatego są niekochane ? Wariatek się nie da pokochać . Tak prawdziwie . Do bólu . Wariatki zawsze będą tylko wariatkami . Jestem wariatką .

Czy kierujesz się sercem czy rozumem i tak nieustannie myślisz o tym frajerze .

Czy kierujesz się sercem czy rozumem i tak nieustannie myślisz o tym frajerze .
 

 
No cóż...ogólnie jestem wielka fanka Seleny Gomez <3 Ma fajny głos i co najwazniejsze jest normalna. Owszem, jest sławna ale również skromna i nie robi niepotrzebnego szumu wokół siebie.
Skupia sie na tym co kocha najbardziej, czyli na śpiewaniu i aktorstwie Bardzo ja lubię i uważam,że jest ładna To chyba jedyna postać która na prawdę lubię jeśli chodzi o Disney Channel. Jesli chodzi o Miley Cyrus to jej nie cierpie. Uwielbiam ogladać filmy z Selena, a najbardziej Czarodzieje z Waverly Place

Jej piosenki są boskie <3 :











Czy ona nie jest ładna ?


 

 
Tak troche imprezowo ;D


Wiesz co? To prawda, nikt nie będzie się uśmiechał tak jak Ty, nikt nie będzie umiał mnie rozbawić tak jak Ty, nikt nie spojrzy mi w oczy tak jak Ty, ale pocieszam się tym, że może kiedyś, Ty poznasz kogoś kogo pokochasz tak mocno, jak ja pokochałam Ciebie, a on złamie Ci serce. Pocieszam się też tym, że wierzę (może to nie wiele), że kiedyś spotkam kogoś takiego kto będzie miał dla mnie najpiękniejszy uśmiech na świecie, będzie mnie umiał rozbawić najlepiej na świecie, spojrzy mi w oczy, w sposób jaki Ty tego nie robiłeś i zostanie ze mną na zawsze...

Kłamał, zranił i zostawił. Nie wybaczaj. Znajdź miłość. Prawdziwą miłość. Niech wie co stracił!!

Samotność nie jest zła. Jest wredna, przygnęłbiająca, ale nie jest zła. Czasem tylko daje nieco surowsze spojrzenie na rzeczywistość.


Bo MY nie musimy jarać, ćpać i chlać, żeby być zajebiste . ♥
 

 
Ostatnio zaczęłam słuchać piosenek,o których istnieniu pojęcia wgl nie miałam. Bardzo mi sie podobaja

O to kilka piosenek:






co myslicie ?
 

 
Chciałabym odnaleźć stronę świata, następną
- piątą już z kolei,
I chciałabym się nauczyć latać
- od niepewności do nadziei,
I chciałabym poczuć wiosny dotyk,
I cofnąć kijem górski strumień,
Chciałabym odnaleźć sens w bezsensie,
I złapać w sieci
wszystkie gwiazdy,
I pisać światłem swoje wiersze,
Chciałabym zatańczyć w kropli deszczu,
I suknię uszyć chcę z płomieni,
Chcę marzyć- pragnę żyć marzeniem.

Była młoda, zakochana,
Uśmiechnięta i lubiana.
Na życie wiele planów miała,
Tak dużo zrobić chciała.
Kiedyś wszędzie było jej pełno,
Teraz... Czuje, że spada na dno,
Bo jest zbyt młoda
I jej psychika się podda,
Bo nie potrafi sobie poradzić sama,
A jej serce pęka jak obciążona tama,
Aż w końcu to się stanie,
Jej małe serce bić przestanie...
I nie spełnią się już jej marzenia
I na marne pójdą jej starania,
Wszystko to co wycierpiała,
Tylko dlatego, że została sama...


♥♥

Chciałabym uciec gdzieś daleko.
Tam gdzie byłabym sama,
Nie myśląc o tym co było,
Układając sobie to co będzie,
Zatracając się we własnym świecie
I żyjąc w moich marzeniach
W końcu mogłabym być szczęśliwa,
Bo tu nie mogę, nie potrafię.
Bez Ciebie już nic nie jest takie same,
W noc wplata się dzień,
Jawa miesza się ze snem,
W marzenia wkrada się cierpienie...
I nie wiem już gdzie jestem i co robię,
Dlatego chciałabym uciec.
Tylko nie wiem gdzie,
Nie wiem jak...

Inna już nie będę, choć mam tyle lat.
Jestem nadal trochę lekkomyślna i dziecinna,taka trochę...inna.
Stawiam sobie zadania przed sobą jak ten płot
wysokie,którego nie mogę przeskoczyć jednym skokiem...
Jestem, jaka jestem i nic tu nie zmienię.
Kocham być kochaną. Lubię zielone wiosny i złote jesienie.
Lubię się śmiać jak dziecko,które piłką się bawi.
Uwielbiam patrzeć na odlot bocianów i klucze lecących żurawi. Lubie jesienne zbierać liście
i w bukiety je układać. Nocą spacerować po moście,
posłuchać śpiewu słowika i radia ZET z którego płynie miłości muzyka.
Pomarzyć lubię o księciu z bajki i o kocie który już nie chce palić fajki.Latem zbierać poziomki
w lesie.....i liliowe dzwonki.
Posłuchać wieczorem rechotu żab i gadulstwa
wścibskich bab.....Zimą z powiek strącać srebrzyste gwiazdki śniegu.Popatrzeć na tańczące
przed księżycem gwiazdy.Kocham chłopaków co
do ust wiśnie mi wkładają i szepczą do ucha mile
"Umów się ze mną tam przy młynie... przy ruczaju..."
Jestem jaka jestem
WYBACZCIE...
Inna już nie będę...
Dopiszcie sobie sami
Jakąś fajną puentę.

Ani ze mnie królewna,
ani też lalka z drewna.
Rude loki na twarz mi spadają,
znakiem moim się stają.
Z zacięciem na twarzy,
czekam co mi się przydarzy.
Interesuję się modą stale
ale ciuchami rzadko się chwalę.
Wiersze piszę czasami,
przeważnie smutnymi chwilami.
Przejmuję się złymi snami
czasem też amorami.
Nie szukam sobie królewicza,
czy tez z dobrego domu panicza.
Od dawna me serce czeka
na bliskiego mu człowieka.


Jestem...
Sobą - kim innym mogę być?
Wesoła - uśmiech to podstawa!
Delikatna - niczym porcelanowa lalka...
Malarką - rysuje obraz mego życia...
Pisarką - piszę wiersz o moim życiu...
Zimą - daję radość narciarzom...
Wiosną - pozwalam kwitnąć kwiatom...
Latem - zabawa, radość, oczekiwany czas!
Jesienią - pozwalam opadać liściom z drzew.
Bo tak widocznie musiało być!
i nie mam zamiaru się z tym kryć!

Jestem jaka jestem
i nikt tego nie zmieni.
Nikt nie będzie na mnie
pluł i mi rozkazywał.
Mam swoich przyjaciół
nikt ich mi nie odbierze!
Nie jestem dla idiotów
ani dla lalusiów...
OK, może nie jestem
najpiękniejsza ale
zawsze to coś...
Może ubieram się brzydko
ale mam ZŁOTE SERCE.
Nie pozwolę bić niewinnych zwierząt.
Jestem jaka jestem
i nikt tego nie zmieni.

Choć jest mi ciężko, uśmiech gości na mojej twarzy przez dzień cały.
Tak boję się popełniać błędy choć nie ma ludzi doskonałych.
Potrafię słuchać zwierzeń, chociaż sama nikomu się nie zwierzam.
I sama jedna chcę osiągnąć cel, do którego zmierzam.
Gdy ktoś mnie zrani, liżę rany i nie potrafię zranić wzajem.
Stres, rozpacz, lęki kryję śmiechem i nikt się na tym nie poznaje.Mam naokoło wielu ludzi
Lecz tak naprawdę są gdzieś "obok".
I nikt dziś nie wie, jak mi ciężko
żyć ciągle sam na sam ze sobą.
Dlatego dzisiaj niosę bliskim gorącą prośbę na tych stronach...
By ktoś tak czule mnie przytulił schował mnie całą w swych ramionach.


Od dziś będę inna... zmienię się.
Przypomnij mi, za co kochałam Cię?
Od dziś zmienię swe marzenia...
to co tak bardzo pragnęłam
i tak jest nie do spełnienia..
Od dziś nie będę wierzyć w słowa
- w miłości nie jest najważniejsza mowa.
Od teraz przestanę być tym kim byłam
dawną siebie... dziś w sobie zabiłam
Będę iść przed siebie nie patrząc za.
Ciesząc się tym co życie mi da.
 

 
W sobote byłam na koncercie Afromental. Jak zawsze dali czadu. Uwielbiam ten zespół, a zwłaszcza Łoza <3 Ma świetny głos i fajny styl ;D Normalnie oszalałam na ich punkcie ;-*********

Moja ukochana piosenka <3



Łozo <3 Kocham, ubóstwiam i sama nie wiem co jeszcze





 

 
Pociągam zapałką. Leniwy, kapryśny ogień jest jak rodzące się uczucie. Taki mały płomyk zaufania. Jak coś, co łączy dwoje ludzi ze sobą, to co jest fundamentem niezbędnym do zbudowania czegoś pięknego. Podpalam papierosa. Niby od niechcenia, papier zajmuje się. Obserwuję, jak kawałek po kawałku, papieros spala się, jak wypala się uczucie. Wydziela się dym, który jest jak emocje: szczęście, ból, tęsknota. Czuję nieprzyjemny zapach. Zapach trawionego ogniem życia, rozkładającej się miłości ..♥

I należysz do mnie choć to nie kwestia posiadania. ;-* I czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas. '♥

Siedziała na parapecie z kubkiem ciepłego mleka, patrząc na gwiazdy, myśląc o nim.Miała założoną jego bluze i słuchała jakieś nudnej piosenki, która akurat leciała w radiu. Było już dosyć późno.Wzięła do ręki telefon, weszła w funkcję sms i napisała : Mimo tego , że dzielą nas kilometry i mimo tego ,że dobrze się bawisz teraz z kumplami chciałam ci napisac, że dziękuję za wszystko. Chwile jeszcze zastanowila sie, czy dac mu tą błahą buźkę z dwukropkiem i gwiazdką na sam koniec, w końcu nie liczyła na nic wielkiego, po prostu chciała mu podziękować za to, że się nią interesował. Jednak po przemyśleniach zrezygnowała z tego . Wysłała mu tą wiadomość i wróciła do swych przemyśleń. Nagle poczuła wibracje telefonu . Dzwonił do niej . Odebrała.Usłyszała jego głos, który tak uwielbiała nie wiedziała co ma powiedziec. On zaczął : Wiesz ja Cie też. Wiem, że zapewne nie wiesz co powiedziec ale ja Cie KOCHAM. Jej oczy zaczeły napływać łzami.A on dodał: - Kotek nie płacz bo nie ma powodu... ... ; *< 333.

` . Na zewnątrz dziewczyna zła, wredna, chamska, nie dająca się kochać.. a w środku miała serduszko z lukru . tylko ze strachu przed odrzuceniem ...otoczyła je drutem kolczastym aby nikt więcej jej nie zranił.... ♥

` . Ona nie chciała się narzucać. On nie chciał komplikować jej życia sobą. Tak jakby nie wiedzieli, że znaczą dla siebie więcej niż wszystko ♥ .

`. Wiesz jest ktoś kto o Tobie myśli codziennie. Jakieś 52149 razy na sekundę. Ktoś kto wstając rano przypomina sobie najlepsze chwile spędzone z Tobą w szkole. Ktoś kto idzie do szkoły z nadzieja, że dziś będzie jeszcze lepiej. Ktoś kto rozgląda się czy przypadkiem los nie chciał żeby ta osoba Cię spotkała.Tu i teraz. Jest ktoś kto rozgląda sie na przerwach za Tobą , i na lekcjach modli sie żebyś usiadł jak najbliżej niej. Ktoś kto wchodząc na GG pierwsze patrzy czy jesteś dostępny. Ktoś kto sprawdza 1000 razy dziennie telefon, czy czasem nie napisałeś. Jest ktoś kto słucha na okrągło Twojej ulubionej piosenki.Ktoś kto ogląda Twoje zdjęcia na nk/faceboooku 1000000 razy . Bo jeden raz to za mało. Jest ktoś kto idąc spać myśli czy może być lepiej , niż jest. Bo jest tak zajebiście szczęśliwy .!< 333. ; ***


specjalna dedykacja dla koleżanki chillouttube
Kurcze, on jest mega przystojny ;D I ma świetny głos
 

 
Kiedyś o mnie zapomnisz, tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa albo tak jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki ból był wmieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci z Ciebie, jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. I okaże się, że scenarzysta który to wszystko poskładał w swojej malutkiej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię, oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. Szczęście wypełni Cię po brzegi, od paznokci u stóp, do końcówek rzęs. Życzę Ci tego, wiesz. I będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka, ale nic nie będzie takie samo jak nasza samotność we dwójkę, JAK NASZE BYCIE RAZEM OSOBNO.

Dobrze wiedziała, jak będzie wyglądał najbliższy czas. Kiedy w końcu przekręci klucz w zamku i z udawaną odwagą otworzy drzwi, z nieudawanym przerażeniem przekroczy próg pokoju i z narastającą paniką w najczystszej formie zacznie schodzić po schodach, zrobi wszystko, żeby wyjść niezauważalnie. Pójdzie gdziekolwiek, jak najdalej, jak najszybciej. Stanie w miejscu X i zacznie się zastanawiać, co tu robi, skoro powinna być z Nim. Zacznie biec, nie zwracając uwagi na bicie serca i brak tchu, nawet nie zauważy, jak bardzo świat wiruje jej przed oczami. Zdyszana stanie przed drzwiami własnego domu i wszystkie wspomniane wcześniej dolegliwości, związane z szaleńczym biegiem, dopadną ją, tak samo jak lew, gepard czy inny skurwysyn dopada całkiem niewinną antylopę.♥
 

 
Lubię te dni, kiedy to siedzę w domu, przy puszczonym bicie, z wciągającą książką. Nie przejmuję się niczym, a moje myśli są wolne. A potem cudowna kąpiel ze słuchawkami w uszach. Takie spokojne dni nastawiają pozytywnie na kolejne tygodnie.

Usiadłam i objęłam głowę rękami. Marzyłam o tym, aby ją odkręcić, położyć na podłodze i dać jej takiego kopa, żeby się odchrzaniła i poleciała, gdzie pieprz rośnie. Żebym jej nigdy nie mogła odnaleźć.

wracając ze szkoły nieprzytomnie w tym upale, nabrała mnie chęć iść w pizdu, gdzieś w pola usiąść, włączyć muzykę na fula z telefonu, napić się piwa i tak siedzieć i patrzeć w niebo aż do ranka kolejnego dnia, od tak.

'Tu nie chodzi o to,że potraktowałeś mnie jak szmatę, bo będąc ze mną mówiłeś jaka ja nie jestem "piękna" czy "najważniejsza" chociaż tak bardzo w Tobie to uwielbiałam, to nie chodzi o to, że nie dawałam sobie rady na kolejne dni, bo dzień bez Ciebie był nudny,i kurwa dziwny. Gdy zabrakło w moim życiu Ciebie, olałam dosłownie wszystko, codziennie chodziłam na melanże, opijałam się do zgonu, by zapomnieć ile dla mnie skurwielu znaczyłeś. To nie chodziło o to, że było w Tobie tyle skurwiela, którego tak mocno kochałam. Chodziło o to, że tak szybko zjebałeś mi sens na kolejne dni.'


czasami mam ochotę wejść do mojej głowy i powiedzieć '' co ty odpierdalasz? '' .

Ja wezmę klej i posklejam serce, Ty weź kredki i dorysuj mi uśmiech!

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości. Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie.


W tym cholernym życiu potrzebna jest miłość, która męczy, dusi i zabija... bez niej jest wielka pustka.

Cierpienie należy do życia. Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz. Pogódź się z tym mała dziewczynko.

Wypijmy kieliszek tak bez okazji. Wylejmy łzy tak bez powodu. Roztańczmy świat dla zabawy. Zakochajmy się tak dla... nudy.



Uspokój się, uspokój się teraz, kiedy już wiesz, o co w życiu chodzi, kiedy już wiesz, że o nic.

Sens życia - to swoista mądrość, która przychodzi w ciszy, w samotności, w odosobnieniu, kiedy człowiek kontempluje i analizuje siebie.

Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może. Wtedy właśnie okazuje się... że jednak może.

Pamiętasz ten moment, kiedy jako dziecko, w wieku koło siedmiu lat, malujesz obrazek i niebo to niebieski pasek u góry kartki? I wtedy przychodzi ten moment rozczarowania, kiedy nauczyciel mówi ci, że tak naprawdę niebo zajmuje cała wolną przestrzeń na rysunku. I to jest ta chwila, kiedy życie zaczyna być coraz bardziej skomplikowane i nieco nudniejsze, ponieważ zamalowywanie kartki na niebiesko jest raczej nużącym zajęciem.

Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś, kto cię kocha. To ci daje setkę powodów, aby żyć. Ja ich nie mam.

Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje, słucha, ale nie wierzy, odchodzi, zanim zostanie porzucona...


Nie lubi spódniczek, a czasem w nich chodzi. Lubi gorzką herbatę, a ciągle ją słodzi.Chce mieć długie włosy a ciągle je ścina, nienawidzi przekleństw a często przeklina.

Jeśli przebywasz ciągle z tymi samymi ludźmi, to stają się oni w końcu częścią twojego życia. A skoro są już częścią twojego życia to chcą je zmieniać, bo ludziom wydaje się, że wiedzą jak powinno wyglądać twoje życie, nikt jednak nie wie jak powinien przeżyć własne.


No dziewczyny dziś pijemy za zdrowie facetów - którzy nas zdobyli, frajerów - którzy nas stracili i szczęściarzy - którzy nas poznają!

Mimo to kochała go nadal, bo - po raz pierwszy w życiu - poznała, co to wolność. Mogła go kochać, choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu. To właśnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce, nie bacząc na to, co pomyślą inni.

Rodzimy się z krzykiem. Z buntem dorastamy. W szalonym pędzie życia gubimy ponad miarę cenne perełki czasu, ścigając marzenia niedościgłe, chwytając chwile nieuchwytne...


Dlaczego mam słuchać serca? Bo nie uciszysz go nigdy. I nawet gdyby udawał, że nie słyszysz, o czym mówi, nadal będzie biło w twojej piersi i nie przestanie powtarzać ci tego, co myśli o życiu i świecie.
 

 
czasami nieświadomie tracimy czas na coś co w ogóle nie ma sensu.


- Opisz mi się.
- Po co? i tak nie uwierzysz w moje istnienie.
- Uwierzę..
- No dobra. Jestem piękną królewną, mieszkam w pałacu, mam swojego księcia i jestem szczęśliwa.
- Faaajnie. Serio..bomba. A masz rybki?
- Rybki? Nie..
- Jak na księżniczkę jesteś bardzo miła. Wszystkie, które znam, które mieszkają naprzeciwko mnie i te, które widuję na przystankach, w sklepie czy kinie są wredne, niemiłe i w dodatku wcale nie są ładne.
- Dziękuję. A może Ty powiesz mi coś o sobie?
- A po co? I tak nie uwierzysz w moje istnienie..
- A skąd Ty możesz to wiedzieć.?
- Jestem przystojnym chłopcem, który codziennie..od dawna przygląda się Tobie, obserwuje w co jesteś ubrana, jak jesteś uczesana i czy się uśmiechasz. Mieszkam w małym domku, nie mam swojej królewny bo pewnie na nią nie zasługuję..
- Chwila, moment..dlaczego dziś się do mnie odezwałeś?
- Bo zauważyłem, że jesteś smutna...

- Dlaczego zawsze się uśmiechasz jak jesteś smutna?
- Bo nauczyłam się śmiać, kiedy chce mi się płakać..
- Ale czasami trzeba się wypłakać. Nie można wszystkiego trzymać w sobie.
Ale tak jest łatwiej..
- Łatwiej?! Przynajmniej nikt nie zadaje zbędnych pytań.. Nikt nie wie o co chodzi
- Twoje oczy i tak wszystko pokazują..
`Ale mało kto potrafi zauważyć, że coś jest nie tak..'
Teraz przestałam się uśmiechać.
- I wiesz co? Wcale nie jest łatwiej. Bo łzy mi nie pomagają. I już nie jestem `wiecznie uśmiechniętą` tylko coraz
częściej 'wiecznie smutną'.
Nauczyłeś mnie na nowo jak płakać... ale
nie pokazałeś mi, jak sobie z tym radzić..

• Chciałabym być twoją ulubioną dziewczyną ,
Chciałabym, abyś myślał, że to ja jestem powodem dla którego żyjesz.
Chciałabym, żeby mój uśmiech był twoim ulubionym,
Chciałabym, żeby mój styl ubierania był twoim ulubionym stylem.
Chciałabym, żebyś nie potrafił mnie zrozumieć,
Choć zawsze chciałbyś wiedzieć o co mi chodzi.
Chciałabym, żebyś trzymał mnie za rękę kiedy jestem smutna,
Chciałabym abyś nigdy nie zapomniał wyrazu mojej twarzy, kiedy pierwszy raz się spotkaliśmy.
Chciałabym, żebyś miał ulubione pieprzyk , które potajemnie byś kochał,
Dlatego, że jest w ukrytym zakamarku którego nikt inny nie zna.
W zasadzie chciałabym, żebyś mnie kochał,
Chciałabym, żebyś mnie potrzebował,
Chciałabym. żebyś wiedział, że gdy proszę o dwie czekoladki to tak na prawdę chodzi mi o trzy.
Chciałabym, żeby beze mnie twoje serce pękło,
Chciałabym, żeby beze mnie nie mógł przespać ani jednej nocy,
Chciałabym, żebyś beze mnie nie mógł jeść,
Chciałabym być ostatnią osobą o której myślisz zanim zaśniesz.

Tym większym ktoś jest mistrzem, im większe musi przezwyciężać trudności.

. najgłębiej patrzą te oczy , które najwięcej płakały .

Nie pytam, dlaczego ? Przecież takie pytanie jest absurdalne.


- Twoja podświadomość mi nie ufa.
- Dlaczego tak sądzisz ? - zapytała .
- Bo gdy śnisz o mnie nie są to miłe sny, myślisz o zdradzie, o tym, że mam Cię dość a sama dobrze wiesz, że tak nie jest.
- To nie znaczy o tym, że moja podświadomość Ci nie ufa, to oznacza, że się boje, boje się, że może przyjdzie jakaś dużo lepsza ode mnie, dużo ładniejsza, szczuplejsza, fajniejsza, zakochasz się zapomnisz o mnie i mnie zostawisz a to było by dla mnie czymś najgorszym co może mnie spotkać .
- Więc przestań się bac, jestem z tobą, tylko Ciebie kocham . nie chce żadnych innych, ładniejszych, chudszych, ani fajniejszych. Dla mnie jesteś ideałem !
- Ideały przecież nie istnieją, nie ma ludzi idealnych, każdy ma wady, a ja w szczególności. Nic Ci tak naprawdę nie mogę dać !
- Twoje zalety i twoja miłość przyćmiewają wszystkie twoje wady, możesz robić wszystko co najgorsze, miłość jest największą zaletą i największym skarbem jaki możesz mi dać. Po prostu to zrozum i nic już nie mów.
- Kocham Cię.
- Wiem i to jest właśnie najpiękniejsze.



• Gdy odchodzę od niego obrażona - idzie za mną .
Gdy patrzę na jego usta - całuje mnie .
Gdy zaczynam do niego przeklinać - całuje mnie i mówi , że kocha
Gdy jestem cicha - pyta , co się stało .
Gdy go ignoruję - poświęca mi swoją uwagę .
Gdy go odpycham - przyciąga mnie do siebie .
Gdy mnie widzi w najgorszym stanie - mówi , że jestem piękna .
Gdy zaczynam płakać - przytula mnie i nie odzywa się słowem .
Gdy widzi jak idę - podkrada się za mną i przytula .
Gdy się boję - ochrania mnie .
Gdy kładę głowę na jego ramieniu - nachyla się i mnie całuje .
Gdy kradnę jego ulubioną bluzę - pozwala mi ją zatrzymać i spać z nią w nocy.]
Gdy patrzę na niego z wątpliwością - uzasadnia .
Gdy łapię go za rękę - łapie moją i bawi się moimi palcami .
Gdy zdradzam mu sekret - zatrzymuje go dla siebie .
Gdy patrzę mu w oczy - nie patrzy w inną stronę, póki ja tego nie zrobię .
Gdy za nim tęsknie - wie, że mnie to boli w środku .
Gdy podbiegam do niego z płaczem - pierwsza rzecz, którą mówi to: `kogo mam skopać , kochanie ?

Zaopiekuj się moim sercem,
Bo nie mogę Cię prosić o więcej..
Weź je czasem w myślach w swoje ręce,
Żeby było mu cieplej i piękniej.
Porozmawiaj z nim w słoneczne rano,
Utul cichym szeptem na dobranoc,
A odwdzięczy się Tobie muzyką
I odejdzie skąd przyszło-donikąd.
Krwią gorącą wypełni swe wnętrze,
Będzie biło mi mocniej i prędzej
I napisze życiowy poemat,
Bo mu miłość podsunęła temat



List do ukochanego

Piszę do Ciebie choć nie wiem kim jesteś,
ale nawiedza mnie dziwne przeczucie,
że niedługo nasze ścieżki zejdą się.
Splotą się w jedno istnienie
i wypełni się nasze przeznaczenie.
Odkryjemy, że należymy do siebie,
że nadszedł czas naszego
spełnienia i pełnego zjednoczenia.
Nadzieja, że kiedyś się spotkamy ta chwila,
na którą od zawsze czekamy.
Bo żyjąc bez siebie czujemy pustkę,
którą dopiero wtedy wypełnimy,
gdy w oczy swoje spojrzymy i zrozumiemy,
że szukaliśmy siebie przez całe życie.
Jesteśmy połówkami tej samej pomarańczy,
a nasza miłość wiecznie będzie trwała
i coraz bardziej nas pochłaniała.
 

 
Ludzie nie udają. Ludzie starają się sobie radzić... Wolność? I owszem. Ale tylko w naszych głowach. Przestańcie mówić, że chcecie się wyrwać, zmienić otoczenie, wyjechać gdzieś, gdzie wszystko jest inne, bo tam nic nie ma. Są ulice, ludzie, domy, wszystko oprócz wolności. Mówi się, że wolność, to po prostu inne spojrzenie na śmierć...Tak wiec zostańcie tam gdzie jesteście, i nie wmawiajcie sobie samotności, kiedy samotni absolutnie nie jesteście. I zapamiętajcie, w kwestii samotności, jest jedna najwyższa prawda. Ona nigdy nie daje szczęścia.Daje tylko spokój, który jest całkiem niezłym kompromisem gdy szczęście jest chwilowo poza zasięgiem..♥

Nie mamo. To nie jest coś o czym mogę tak po prostu zapomnieć, wymazać z pamięci i pójść naprzód. Tak, wiem, że mam osiemnaście lat. Ale zrozum, nie jestem już tym dzieckiem, które biega ze swoim różowym misiem... Nie zaraz, ja nigdy nie miałam różowych misiów... Mamo, spróbuj sobie to wyobrazić. Kiedy go nie widzę, czuję jak wszystko we mnie szaleje. Jakby miliard motyli przeleciało przez całe moje ciało. Uwielbiałam z nim rozmawiać. O wszystkim, nawet o tym, jakiego batona ostatnio zjedliśmy. Przy nim czułam się bezpieczna, wystarczyła tylko jego obecność. Przy nim byłam szczęśliwa. Wiesz mamo, gdy przy jakiejś osobie jest się tak bardzo szczęśliwym, a potem się to straci, to nie da się o tym tak po prostu zapomnieć. Kocham go, mamo. Kocham go tak cholernie mocno, że oddałabym za niego wszystko, mimo tego, że mam przecież tylko osiemnaście lat.♥

Ja będę obok, kiedy nikogo nie będzie i pomyślisz, że nikomu nie zależy, kiedy cały świat opowie się przeciwko Tobie i poczujesz się osamotniony, ja będę obok.. Będę obok, kiedy wszystkiego czego będziesz potrzebował, to ktoś, kto otrze Twoje łzy, kiedy Twoje serce będzie tak bolało, że nie będziesz mógł oddychać,kiedy będziesz chciał już tylko położyć się i umrzeć, ja będę obok.. Będę, gdy zaczniesz płakać słysząc smutną piosenkę, kiedy łzy nie będą chciały przestać płynąć, ja będę obok.. Więc widzisz, będę z Tobą aż do końca, to jest obietnica, którą daję Ci..♥

Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam, tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej, za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie. Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny, że jesteś sobą. Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie, jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym, niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to, że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic, z każdym dniem będę Cię uwielbiała co raz bardziej. Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać, za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinnam. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć ♥

Kocham Cię w promieniach słońca i w blasku księżyca. Kocham Cię kiedy się złościsz na mnie bez konkretnego powodu i kiedy bez konkretnego powodu przytulasz się z radości. Kocham Cię kiedy śpisz i kiedy opowiadasz mi coś z pasją. Kocham Cię kiedy płaczesz, a mi pozwalasz się pocieszać. Kocham Cię każdego dnia. Każdego dnia coraz mocniej. Coraz mocniej i mocniej.♥

Tak, masz rację, jestem dużym dzieckiem. Ja nie widzę nic złego w tym, że lubię się śmiać, lubię oglądać bajki, zawsze czym się bawię w rękach, że wszędzie mam łaskotki, że lubię kolorowe rzeczy. Ja nie widzę w tym nic złego i dziękuje, że tobie to też nie przeszkadza. Ale teraz szczerze się ciebie pytam: Czy jesteś gotowy wiążąc się z dziewczyną, być przy okazji jej opiekunem? Nie jestem taka jak inne dziewczyny. Nie maluję się, kiepsko flirtuję, ale potrafię kochać. Kochać jak dziecko... z całego serca, nie potrzebując powodu. Ale musisz też wiedzieć, że będąc ze mną, musisz być niepewnym tego co mi do głowy wpadnie i wiedzieć, że nie łatwo jest sprawić by cokolwiek z niej wypadło. Więc jak? Wchodzisz w to? ♥

Podarowałeś mi coś, co nawet trudno nazwać. Poruszyłeś we mnie coś, o istnieniu czego nawet nie wiedziałam. Jesteś i zawsze będziesz częścią mojego życia. Zawsze.♥

Najbardziej lubiła te chwile, kiedy w upalne dni, trzymając się za ręce, chowali się w zakamarkach opuszczonych budynków i potajemnie pili zimne piwo albo tanie wino. Potem On palił te najtańsze papierosy i całował ją namiętnie raz po razie, a Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wędrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca.♥

Stworzymy wspólną bajkę. bajkę o miłości. idealną. Bez wad i zazdrości. I będzie ona trwać od wieczora do godziny 6. By skończy się wraz ze znienawidzonym dźwiękiem budzika. I tak co noc. Wyimaginowana miłość. Jesteś za? ♥
 

 
Skłamałabym powiedziawszy że o nim nie myślę. Myślę. Czasami są takie dni kiedy jest w każdej godzinie, a takie godziny kiedy jest w każdej minucie. Ciągle zasypiam i budzę się z jego imieniem na moich ustach. Często łapie się również na tym, że wypatruje jego twarzy w ulicznym tłumie, ale wiem że to nie możliwe żebym ją w nim znalazła. Ale nie mogę się powstrzymać, to silniejsze ode mnie. Ciągle przyciskam twarz do brudnej szyby i moje oczy nadal są wilgotne kiedy 'przypadkiem' przejeżdżam obok miejsc gdzie spędzaliśmy razem czas. Najgorsze są drobiazgi, kiedy usłyszę piosenkę której słuchaliśmy, kiedy ktoś wymówi tytuł filmu o którym rozmawialiśmy. Kiedy poczuję zapach perfum, w które ubierałam się na nasze spotkania, kiedy gdzieś usłyszę jego imię. Ciągle bliskie i ukochane.

Może to czas zagoi rany. A może tylko ostudzi emocje i będzie kazał spojrzeć w drugą stronę. być może to bezsilność moich naiwnych oczekiwań, że to wszystko da się jeszcze odwrócić, cofnąć o parę tygodni, miesięcy, zmieniła moje nastawienie. ♥


Czym są wspomnienia? Każde z nich, te większe, jak i te mniejsze, mają swój kolor, zapach, smak. Niektóre spływają delikatnie na dno duszy a inne zarysowują się w niej zapamiętale, nie pytając nas o zdanie..

Kochasz go. W porządku. Wszyscy o tym wiedzą, włącznie z nim, a ty się zastanawiasz co masz robić. Nie rób nic. Prędzej czy później zrozumie, że jest szczęściarzem, bo z tylu chłopaków wybrałaś właśnie jego, a jemu to nie pasuje. Powiedz mu, że go kochasz.





Po co dzwoniłeś i wypytywałeś gdzie i z kim jestem skoro Ci nie zależało . ? dlaczego ciągle chciałeś się ze mną widywać skoro miałeś wylane . ? dlaczego mnie całowałeś , przytulałeś , dotykałeś skoro podobno nic nie czułeś . ? dlaczego pozwoliłeś , żebym się w tobie zakochała , skoro wiedziałeś , że nie chcesz ze mną być . ?

Wszyscy mają Mambę, lecz nie ja, nie należę do drużyny Actimela, nie posiadam 3-letniej gwarancji, ani gwarancji zwrotu kosztów, nie dodaję skrzydeł, nie znam Goździkowej,ze mną Ci się nie upiecze, nie zapewniam uczucia komfortu, dzięki mnie nie dostaniesz zniżki w Terranovie czy Trollu, minuta rozmowy ze mną nie kosztuje 5gr, nie wygładzam ani nie redukuję zmarszczek, mam więcej niż dwie kalorie, nie jestem owocem Jogobelli, nie będziesz żuć mnie zdrowo, przed użyciem nie wymagam zapoznania się z treścią ulotki dołączonej do opakowania, ani skontaktowania się z lekarzem lub farmaceutą, to ja nie mam szans z pragnieniem, nie mam pięciu gwiazdek w crash-testach, nie trafiam celnie w silny ból, nie mam pomysłu na obiad, nie posiadam napisu pod nakrętką, ani kolorowanki pod etykietą, nie pochodzę z pierwszego tłoczenia, wciąż nie wiem skąd się bierze Chocapic, nie wiem też dlaczego Cini Minis są aż tak cynamonowe, nie rozpływam się w ustach, ani w dłoni, poza tym nie brałam udziału w Tańcu z gwiazdami . . . Acha, jeszcze jedno . Nie znajdziesz mnie w co piątej kinder niespodziance.



Dzisiaj, całkiem przypadkiem zobaczyłam Twoje zdjęcie. Poczułam takie małe ukłucie, ale zajęłam się czymś innym i kompletnie zapomniałam. Tak kochanie, już nie jesteś królem mojego życia. Teraz ja rządzę swoim światem.

- Czy to nie miłe uczucie, wiedzieć, że gdzieś tam istnieje ktoś, kto jest nam przeznaczony i kogo kochamy już teraz, nawet o tym nie wiedząc ?
 

 
Nadal mamy nadzieję. Nic nie możemy na to poradzić. Udajemy, że jesteśmy szczęśliwe, a kiedy widzimy pary całujące się na ulicy parodiujemy odruch wymiotny. Ale same pragniemy miłości. Wierzymy w nią. Nawet jeśli wiemy, że faceci to skurwiele, to i tak mamy nadzieję, że jeden z nich uratuje nas przed życiem w samotności.

Potrzebuje odrobiny miłości, właśnie teraz, w tym momencie. I choć wiem, że czasem nie da się spełnić wielu chęci, to i tak wierze, że zaraz usłyszę przyjemne wibracje i po przeczytaniu sms-a uśmiechnę się szeroko.


Podziwiała go i była strasznie o niego zazdrosna. Chciała go mieć tylko dla siebie. Chciała, żeby żadna kobieta nie poznała go bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest. Czuła, że każda, która go pozna, także zechce mieć go tylko dla siebie.

 

 
Marzenia. Bo gdy człowiek zamyka się w sobie, gdy nikt nie pyta o jego sprawy, a on oducza się nimi dzielić - czuje się obrzydliwie samotny. niezrozumiany. i właśnie wtedy, mimo iż otacza go pełno ludzi, nie dostrzega nikogo, kto mógłby dać mu więcej, niż dotychczas dostał. o ironio. zaczyna wątpić, gubić się w ogromnym świecie. nie wiedząc gdzie szukać pomocy, zatracać się i spadać w dół. ♥

Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do serca,do targania. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1 dla misia.♥


I nigdy nie mów, że kochasz tylko po to, żeby kogoś pocieszyć. Nigdy nie mów o wspólnych nocach, skoro wiesz, że jednak nie chcesz. Nigdy nie zostawiaj pijanego, skoro wiesz, że sam pijesz. Nigdy nie mów, że Cię nie ma, lecz po prostu powiedz, że nie chcesz rozmawiać. Nigdy nie mów, że wszystko Ci się we mnie podoba, jeśli nie podoba Ci się nic. Nigdy nie mów, że jestem jedyna, wyjątkowa, skoro wiesz, że to gówno prawda. Nigdy nie całuj, jeśli wiesz, że to dla Ciebie nic nie znaczy, bo dla kogoś może to oznaczać bardzo dużo. Nigdy nie mów "zapomnij", skoro wiesz, że i tak tego nie zrobię, bo nie chcę i nie potrafię. Nigdy nie mów, że to nie jest takie trudne, jeśli wiesz, że dla mnie to najtrudniejsza rzecz jaka kiedykolwiek zrobiłam. Nigdy nie chciej wracać do starych czasów, skoro wiesz, że niedługo zostawisz, złamiesz serce i powiesz "spierdalaj". Proszę Cię, nie kłam. Czy wymagam za wiele?

Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.


Wiesz od czego się zaczęło ? od tego rąbanego zauroczenia , później tańczyłeś ze mną całą dyskoteke . później tylko rozmawialiśmy przez sms-y a nagle zamilkłeś a ja nie miałam odwagi napisać ... tak nam minął rok . # rok ciszy ♥ gdy po raz kolejny cie spotkałam byłeś na mnie wkurwiony nie rozmawialiśmy i wtedy cie tak cholernie pokochałam i nie mogłam bez cb żyć . ale jednak odszedłeś i cie nie ma . ♥

Byłeś ideałem. Jesteś zerem. Widzisz? Moja terapia, polegająca na leczeniu się z ciebie, zadziałała!


Pozwolę Ci odejść. Pozwolę. Ale najpierw patrząc mi prosto w oczy, wykrzycz, że nic nie znaczę. Wykrzycz, że nawet to kiedy wtulałam się w Twój dwudniowy zarost było nieporozumieniem. Pozwolę Ci odejść. Pozwolę, jeżeli mi udowodnisz, że postępujesz zgodnie z sercem. Że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę, tym samym odbierając mi szansę na szczęście.

znów rodzi się we mnie ta cholerna potrzeba bycia z kimś ...

W świecie jest tylu facetów, a ja musiałam się zakochać akurat w tym jednym? No cóż tak bywa, w końcu większość rzeczy, które robię nie ma najmniejszego sensu. Na domiar złego kiedy właśnie naprawdę się w nim zakochałam, nasze drogi musiały się rozejść. Zabawne. Teraz wokół mnie jest tylu innych robiących słodkie oczy, a ja swoim zwyczajem olewam ich i myślę o chłopaku który zawrócił mi w głowie. Każda rozmowa z nim, każdy sms czy email (a teraz to takie rzadkie) jest dla mnie jak łyk pysznej krystalicznie czystej górskiej wody. To wszystko jest komiczne.♥

Jeżeli już Ci zobojętniał dźwięk przychodzącej wiadomości sms to znaczy iż straciłaś nadzieję, że on kiedykolwiek napisze.

Miała tysiąc myśli w jednej chwili i niewiele czasu by zrobić cokolwiek, nie umiałaby uśmiechnąć się byś zauważył ją wśród tylu innych.


Mówi się, że miłość jest ślepa. Wierzcie mi, to zupełne kłamstwo - nie ma niczego bardziej widzącego niż prawdziwa miłość. niczego. jest ona czymś najwyraźniej widzącym pod słońcem. poświęcenie jest ślepe, przywiązanie jest ślepe, pożądanie jest ślepe - ale nie prawdziwa miłość. nie popełnij błędu i nie nazywaj tych uczuć miłością. ♥

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skrę do mięśni i kości, ktre zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był bl. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. ♥

Chciałabym rzucić to wszystko i uciec. Zacząć żyć od nowa. Z nową etykietką. Bez opinii, na starcie. Bez ludzi, którzy kładą Ci kłody pod nogi. Bez problemów, bez rutyny. Bez abstrakcyjnej nadziei na lepsze jutro. Chcę uciec. Ale nie mogę. Dalej tkwię, w tym zakichanym, szklanym, pudełku, zwanym życiem. Stąd, nie ma wyjścia. Nawet śmierć, jest zbyt bezszelestna, by pomóc.
 

 
Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? Wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach musisz odwrócić wzrok kryjąc łzy? Wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? Wiesz jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? Wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? Wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? Wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? Wiesz jak to jest, kiedy umierasz, wiedząc, że żyjesz ? Nie wiesz ? To proszę, nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany ...

Nienawidzę, kiedy mi zależy. Wolę, kiedy jest mi wszystko jedno.

Marzyła o tym, żeby pofrunąć, żeby uciec jak najdalej stąd. Miała już dosyć problemów i tego przereklamowanego świata.


~ .Mam ochotę zdjąć buty i biec boso po chodniku, kalecząc stopy. Mam ochotę wbiec na ulice między samochody. Mam, w końcu, ochotę usiąść po środku tego wszystkiego i płakać. Niech coś odetnie mi głowę !



Przytuliłam Go po raz ostatni.Nic nie zrobiłam,a przecież czułam,że Go tracę..:<



I mimo wszystko wciąż jesteś osobą, dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych..(

Ja po prostu mam dość , tych pieprzonych rozczarowań, każdego dnia

Wkrótce nadejdzie ten dzień, w którym będziemy mijać się ulicą. Wtedy będę ulotna jak sen, już nie będziesz mógł mnie mieć. Będziesz mógł jedynie patrzeć, jak powoli znikam wśród przechodniów. I wtedy przypomnisz sobie, że był taki czas, w którym miałeś swoją szansę. No właśnie... Był ! Ten czas już nie wróci.

- Udajmy, że Cię nie kocham, że nie potrzebuję, że nie tęsknie i że nie płaczę. Bo tak będzie lepiej. Uzależnienia są złe, a Ty mnie uzależniasz.

Kiedyś Ci opowiem, jak puste były wieczory bez Ciebie, gdy za towarzystwo robiła muzyka, herbata, koc i twoje zdjęcia, powiem Ci, jak smakowały moje łzy i tęsknota, której nie dało sie opisać słowami, że nawet pomarańcze traciły smak.

Siedzę tutaj z kubkiem gorącej czekolady, przy ulubionej muzyce, z kochanym psem na kolanach, w ciepłym pokoju i uświadamiam sobie, że czegoś mi brakuje. Może to i próżne, ale brakuje mi Ciebie.


Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'.

O najważniejszych sprawach najtrudniej opowiedzieć. Są to sprawy, których się wstydzisz, ponieważ słowa pomniejszają je – słowa powodują, iż rzeczy, które wydawały się nieskończenie wielkie, kiedy były w twojej głowie, po wypowiedzeniu kurczą się i stają zupełnie zwyczajne. jednak nie tylko o to chodzi, prawda? Najważniejsze sprawy leżą zbyt blisko najskrytszego miejsca twej duszy, jak drogowskazy do skarbu, który wrogowie chcieliby ci skraść.Zdobywasz się na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc co powiedziałeś, albo dlaczego uważałeś to za tak ważne,że prawie płakałeś mówiąc. Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjawiona nie z braku słuchacza, lecz z braku zrozumienia.



Nie musiała rozumieć sensu życia, wystarczyło spotkać Kogoś, kto go zna. A potem zasnąć w Jego ramionach jak dziecko, które wie, że ktoś silniejszy od niego chroni je przed wszelkim złem i niebezpieczeństwami.



Piękny? Nie wiem. Ma około 1.70 wzrostu, proste, bląd włosy mniej więcej takie jak ty i brązowe oczy: po prostu cudowne. Ale... nie. Nie jest chyba piękny w obiegowym sensie tego słowa. Jednak na pewno jest mężczyzną z którym - jeśli go gdzieś zobaczysz - od razu chciałabyś spędzić resztę życia... Lubię tę aurę szczerości i radości która go otacza. Lubię jego twarz, z dnia na dzień coraz bardziej radosne oczy. Jest dziwnie piękny, niczym noc bez gwiazd. Po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot, nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem, nad którym pozornie dominowała, choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała. Trwaj (chwilo), jesteś tak piękna!

Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu. Pójść do parku, gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście. Usiąść pod drzewem, patrzeć w niebo. Powiedzieć coś, cokolwiek, bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim. Spojrzeć w Twe oczy... Gładzić dłoń. Dotykać Twej twarzy. Ust . Pocałować. Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna, bezpieczna w Twych objęciach. Chciałabym zapomnieć o tym, co było. Żyć chwilą obecną. Pragnę usnąć wtulona w Ciebie. Obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię. Czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć, że jedyna. Chcę się z Tobą drażnić, pokłócić... Tylko po to, by później się czule pogodzić... I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz..
 

 
Przyjmuj każdy nowy dzień jako dar, jak prezent, a jeśli się uda - jak święto. Nie wstawaj zbyt późno. Spójrz w lustro, uśmiechnij się do siebie i powiedz sam sobie - dzień dobry ! Wtedy potrafisz również innym powiedzieć dzień dobry! Jeśli znasz składniki słońca, to możesz sam je sobie zrobić, tak jak przygotowuje się codzienne posiłki. Weź dużą porcję dobroci, dodaj również szczyptę cierpliwości, dla siebie i innych Nie zapomnij o szczypcie humoru, aby przetrwać nieporozumienia, wmieszaj do tego wszystkiego dobą miarkę zapału do pracy, dopraw wszystko szczerym uśmiechem, a będziesz miała każdego dnia słońce.